Bym miała na sumieniu?! Przy terakocie nowe miejsce wygospodarowałam po wycięciu olbrzymiej tui. Jeszcze nie do końca urządzone, taki nieśmiały początek.
Mirka trzymam za powodzenie w uprawie tych pięknych roślin. Na pewno Ci się uda. Na tej fotce są pustynniki, których nie przesadziłam, zakwitły dużo wcześniej, ale nowe stanowisko jest z zaniżeniu, może to niezbyt dobrze?
Taka mi się teraz myśl nasunęła.
Już po piwoniach, niektóre popaliło słońce. Ale ich kwitnienie zawsze cieszy i bardzo się na to czeka.
Witam gorąco Gosia, makówki robiłam sama. Najpierw model z gliny, potem forma z silikonu, odlew gipsowy, dwie połówki sklejane i malowane.
Taka zabawa, trochę niewarta świeczki, bo gips nietrwały. Tyle, że efekt niepowtarzalny.
Hosty mam raczej w cieniu, jeszcze do niedawna całkiem dobrze radziły sobie i na bardziej słonecznych stanowiskach, mam ogród w zagłębieniu terenu. Ale ostatnie lata upalne, to wiesz sama. Z tej hosty poniżej jestem zadowolona bardzo. Bujnęła chyba po trzech latach, jest ogromna. Wiosną podzieliłam i nawet nie sądziłam, że tak się spisze. Druga na bardziej nasłonecznionym miejscu dużo mniejsza. To 'Empress Wu'.
Witam po miesiącu
Róży nie nawoziłem od miesiąca (nie usuwałem ziem niestety).
W tej chwili nie wygląda najlepiej, zwłaszcza w w upalne dni, bardzo dużo liści żółknie lub usycha. Patrząc po chorobach w internecie nasuwa mi się wertycylioza albo może przędziorek (ostatnie foto), chociaż opryski przeciw niemu robiłem wcześniej. Jakieś inne sugestie, bo żal mi róż, zwłaszcza, że są w rozkwicie. Jeśli to przędziorki to jaki preparat najlepszy? Obecnie mam Substral Polysect w sprayu
a tu mam dowód, że wiewiórka potrafi chodzić po takich kłujących igłach świerku srebrnego - teraz jestem niemal pewna, że to ona wywlekła kosa z gniazda
Novalis ma chyba z 20 kwiatów. Fiesty paki są uszkodzone, nie wiem czy to przez mszyce czy jakaś choroba. Obrzeża pakow są prawie we wszystkich kwiatach brązowe.
Dopiero jak kwiaty rozkwitna wewnątrz są czyste delikatne płatki
Liście nie nadają się do fotografowania. Popsikalam je profilaktycznie roztworem mleka drozdzy i płynu do naczyń. Na róży uetersen zagościł łącznika. Po drugim oprysku zdecydowanie odpuścił.
I jeszcze rozplenice, które mimo upały sobie radza. Mam nadzieję, że tak będzie przez całe lato
Róża New dawn, przycielam ją nisko na wiosnę, nie sądziłam, że tak ładnie odbije jeszcze w tym roku
Podgląd na lustro
Jarzmianka - z trzech sadzonek została tylko jedna po dwóch latach
Wysłałam w tym roku naparstnice. Mam ich chyba z 50 i nie wiem czy przesadzać i pikowac?