Strasznie mnie denerwowały te łyse trzmieliny, więc musiały wylecieć z rabaty. A ponieważ miałam trzy miskanty z własnego podziału to postanowiłam że zajmą po nich miejsce. Niestety deszcz przeszkodził mi w skończeniu rabaty. Posadziłam tylko dwa. I dopiero we wtorek będę mogła dokończyć pracę .
i żegnam się na tydzień z moim ogródkiem, więc zamieszczam zdjęcia na zapamiętanie trawa jeszcze nie koszona, ale ponoć rośnie co najwyżej do kolan (kolega sprawdzał)
parę ogółów
widok na cienistą i bylinową w tle, a ten trawnik będzie kiedyś prerią...
cienista
bylinowa
wiciokrzewy i kawałek warzywnika
Bardzo mnie cieszy to, że podobają się moje zdjęcia. Jestem samoukiem i w rodzinie nikt nie wierzył, że dam radę opanować lustrzankę, a ja się zawzięłam i stwierdziłam ja wam pokażę.
Ozdoby wszelkiego rodzaju bardzo lubię i mam ich dużo, ale wyjmuję je naprzemiennie, niektóre kilka lat czekają na swoją kolej.
Bardzo lubię Eden rose, ale ona nie pachnie. Uważam, że to moja najładniejsza róża.
Ładny też jest Leonardo, nie cięty kwitnie bardzo obficie , kwiaty mają ładny kolor i pokrój, ale też nie pachnie.
Charles Austin to mój faworyt ma piękne morelowe, duże kwiaty. Zdrowe liście i sztywne łodygi, no i niezliczoną ilość kwiatów.
Asiu, to raczej fastigiata Aurea. Cis Dawid ma strzeliste, pionowe przyrosty.
Właśnie fajnie wyglądałby taki żółty akcent w żywopłocie. Jestem za podmianką (częściową) ze szmaragdami.
Ania skąpa raczej nie, cały czas mam wrażenie że w kółko to samo pokazuje.
Dzisiaj trochę ciałam bukszpany, ale jeszcze tyle ich zostało A pogoda nie sprzyja. Udało się w trakcie burzy umyć kostkę na tarasie, w końcu się udało.
Ale po dzisiejszym dniu w ogrodzie nóg nie czuję.
Grażynko, urokliwy i romantyczny masz ten zakątek ze stoliczkiem pod różą.
Śliczne fotki z wycieczki nam pokazałaś, ciekawe roślinki i fajne wspomnienia.
Bardzo lubię róże, ale one jako królowe mają swoje wymagania i potrzeby. Wymagają, żeby poświęcać im dużo czasu. Samo obcięcie przekwitniętych róż u mnie zajmuje dużo czasu, kolejne przycięcie pod koniec lata. Napowietrzanie ziemi, nawożenie, opryski na robale i grzyby, czasem podlewanie. Przed zimą okrywanie i kopczykowanie i znów na wiosnę przycinanie pędów. Przy 80 różach jest co robić, ale jak kwitną zapomina się o wszystkim.
Danusiu, limonkowy perukowiec to dobry pomysł, Mam tylko bordowego, na razie to maluch, może uda mi się zdobyć większe egzemlarze.
Nareszcie trochę popadało, może trawa odżyje.
Dziś kwiciście.
Nie przepadam za nasturcjami, ale dla tych różowych robię wyjątek.
Aaaa…jeszcze absurd tygodnia
Byłam ostatnio w markecie K.(cytuję za Wikipedią - międzynarodowa sieć sklepów oferująca artykuły spożywcze oraz produkty codziennego użytku)
Transakcja na łączną kwotę 35,33 zł …więc raczej sprawunki z serii „szybkie zakupy ratujące życie”.
I nie byłoby w tym nic absurdalnego, gdyby nie paragon jaki otrzymałam….
Dla wyjaśnienia. Wyżej wymieniony paragon (na 8 artykułów) leży na podłodze w mojej sypialni tuż obok łóżka (łóżko - długość standardowa: 214 cm).
Nonsens, absurd i głupota !!!