A takie śliczności robi Aga z Ogródkowych perypetii. I ona uważa, że talentów żadnych nie ma Kłamczuszek okropny. Przecież to malutka kobitka z dużym talentem
Stolik z palet już na swoim miejscu w warzywniku przy kompostownikach. Dostał blat z blachy. Półeczki na doniczki, za mim mam worki z kompostującym liśćmi.
Ten rok chyba będzie zapamiętany u nas pod znakiem komarów i ślimaków.
Mam dylemat, bo dalie zjedzone, niektóre nawet nie mają szans wyjść z ziemi. Od razu w stołówkę się zamieniają.
Cudowne poduchy wszystkie!!!
Rododendrony i azalie to najszlachetniejsze (wg mnie) rośliny w ogrodzie. Może dlatego, że wcale nie są takie łatwe w uprawie. Ja próbowałam od kilku lat - od kiedy zaczynałam tworzyć mój nowy ogród - bez sukcesów. Na patelni nie rosły.
Wiedza na temat ich uprawy też była żadna.
Ale myślę, że wyszłam „na prostą”. Zakładałam, że dokupię kolejne, jak ta moja piątka - nomen omen wreszcie wystartuje. Myślę, że przyszedł już czas...
Pozdrawiam
Oj przykro mi - dzisiaj był upalny dzień więc padam bo porobiłam w ogrodzie
a od tych deszczy i upałów to
padły mi bratki /od upalnego słońca/
cudowny szpaler kocimiętki odmianowej złapał grzyba / była w pierwszej fazie rozkwitu/ i jest wstrętny zamiast przez miesiąc cieszyć mnie i motyle brrr
kocimiętka zwykła padła od zalania
część dali wykopałam bo pogniły
a i cebula pogniła jakaś poskręcana
ja wykończona przez pomidory bo 3 razy pikowałam i trzymałam przed wejściem, dopiero wysadzałam 3 czerwca - zgrozo
to fotorelacja brać
kupiłam na targu od babki co się prosiła żeby całą kępkę astrów za piątaka zabrać - no to mam robotę - powsadzałam do doniczek i będę wysazać po kalarepie jak ją zjem - już czekam na pierwszą
w czasie deszczy na tym miejscu miałam doniczki z daliami żeby slimaki miały gorzej - no może mialy ale ciut gorzej
dobrze że częśc dali dałam do donic - to mam na uzupełnienie - n i dobrze że miałam ich więcej bo sporo straciłąm każdej mi żal
o a od Aldony dostałam taka śmieszną miętę która ma fajnie kwitnąć
Kiedyś siałam czosnki Krzysztofa, teraz same mi się sieją, fajnie
Na drugiej fotce cudownie odnaleziona arizema, nie Grifitti, ale też wyczekiwana. Bardzo późno się pokazała. A radości!
Czy wam też stipy urosły jak dzikie? Na moje potrzeby to są aż za wysokie bo zamiast uzupełniać inne rośliny to je zdominowały. Z daleka wygląda jakbym zamiast ogrodu bylinowego miała łan jęczmienia.
Chodziło mi o to że ja mam niebieski a ona czarny u mnie już po kwitnieniu - mam w mijscu nie eksponowanym teraz nieciekawie wygląda. Do penstemonów nie trzeba mnie namawiać - mam ten z ciemnymi liśćmi - przesadziłam w bardziej słoneczne miejsce bo nie kwitł już dobrze.
U mnie dziś brama do raju się otwarła - trzeba chyba uroczyste przeięcie wstęgi zrobić ale najpierw jest tam masa pracy bo nie dbałam o okolice bramy i podagrecznik sie zadomowił - ale ładnie kwitnie
W końcu udało mi się na targach zdobyć kannę Wyoming. Długo na nią polowałam ale w końcu się udało.
A to inny nabytek - mikołajki. Fajnie wyglądają wśród traw.