Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Pomidorowy Zawrót Głowy 11:17, 23 lut 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6134
Do góry

Odkażanie nasion pomidora przed siewem – bo lepiej zapobiegać niż leczyć!
Zbliża się sezon siewów (choć niektórzy już zaszaleli w tzw. Amore Pomidore 14-go lutego), a każdy z nas marzy o plonach, które będą prawdziwym triumfem naszych ogrodniczych starań. Jednak zanim wbijemy nasiona pomidora w ziemię, warto pomyśleć o odkażeniu ich, żeby nie wprowadzić do swojego ogrodu niechcianych gości w postaci patogenów. Dzisiaj opiszę różne techniki odkażania nasion pomidora, które pomagają w walce z chorobami. Kiedyś w szkole na lekcjach chemii zastanawialiśmy się - "po co nam te wszystkie stężenia, wiedza o kwasach, zasadach?". Okazuje się, że ta wiedza przydaje się w ogródkowaniu.

Po pierwsze nie wszystkie nasiona trzeba odkażać. Jeśli nasiona zostały zakupione w sklepie ogrodniczym w tradycyjnej paczuszce to zostały odpowiednio przygotowane do siewu przez firmę produkującą te nasiona (czuwa nad tym PIORiN). Również jak sami poprawnie zebraliśmy nasiona z uprawianych przez siebie pomidorów (pomidor zdrowy, prawidłowo wykształcony ze zdrowego krzaka; więcej o tym było na pierwszej stronie). Co innego jeśli kupiliśmy nasiona od kolekcjonerów, nabyliśmy drogą wymiany, dostaliśmy w prezencie od dalszego sąsiada. Raczej nikt specjalnie nie chciałby „poczęstować” nas zainfekowanymi nasionami, lecz czasem wynika to z nieuwagi lub niewiedzy na temat chorób.

Dlaczego odkażać nasiona?
Nasiona pomidora, choć wyglądają niepozornie, mogą być nosicielami różnych patogenów, takich jak grzyby, bakterie czy wirusy (najwięcej z nich występuje w „galaretce” otaczającej nasiona; dlatego już na pierwszej stronie przy poście o zbieraniu własnych nasion podałam sposoby na pozbycie się jej np. przez fermentacje). Aby nasze rośliny rosły zdrowo i pięknie, warto wcześniej zainwestować w ich ochronę. W końcu nikt nie chce, żeby jego pomidory skończyły ciężko chore.

Metody odkażania pozwolę sobie podzielić na dwie główne kategorie - te do wykonania zaraz przy zbieraniu nasion w sezonie oraz te, które wykonujemy tuż przed siewem.

1. Fermentacja pulpy – dla tych, którzy lubią bąbelki!
Proces fermentacji sprawia, że patogeny zostaną zneutralizowane, a skuteczność tej metody szacuje się na około 80%. Cały proces trwa około 96 godzin. Niektórzy prowadzą fermentację z dodatkiem saletry potasowej (roztwór 3%), która zapobiega wnikaniu wody do zarodków.

2. Metoda enzymatyczna - stosuje się w niej enzymy jak np. pektynazę (dostępną w sklepach winiarskich) do usunięcia otaczającej nasionko galaretki, która może być nośnikiem patogenów. W jednych źródłach podają, że jest to metoda wystarczająca i nie trzeba już potem przed siewem dodatkowo odkażać nasion. Za to w innych źródłach jest napisane, że ma skuteczność na poziomie 80%. Nie wiadomo komu wierzyć…

Inne metody na odkażanie nasion, w których używana jest woda i kontakt z nią jest zbyt długi mogą spowodować rozpoczęcie kiełkowania nasion. Dlatego lepiej by były wykonane przed siewem, a nie przed suszeniem i schowaniem na zimę.

3. Termiczna obróbka – gorąco, gorąco!
Metoda termiczna obejmuje użycie pary wodnej, wody lub gorącego, suchego powietrza. W termicznej obróbce nasion ważna jest odpowiednia temperatura. Można zastosować metodę na sucho (około 70°C przez 15-20 minut) lub na mokro (zanurzenie w wodzie o temperaturze 50°C na 20-25 minut według źródeł europejskich, a 52°C według amerykańskich). Ta technika zapewnia skuteczność na poziomie 90% (z wyłączeniem wirusów), a to już powód, żeby się rozgrzać! Pamiętajcie jednak, żeby nie przesadzić z czasem, bo zamiast pomidorów, możecie wyhodować suszone ziarenka (ta metoda nie powodowała zauważalnego wpływu na zdolność ich kiełkowania w przedziale temperatury do 50°C).

4. Roztwór nadmanganianu potasu

To znany środek dezynfekujący, który skutecznie zwalcza grzyby i bakterie. Nasiona należy umieścić w przygotowanym 1% roztworze o tem. pokojowej na 15 minut. W trakcie moczenia dobrze jest potrząsać zawartością. Dzięki temu roztwór dotrze do wszystkich miejsc, w których mogą być ukryte „mikroby”.

5. Roztwór nadtlenku wodoru 3%, czyli łatwo dostępnej wody utlenionej
To kolejny znany środek dezynfekujący. Używa się 1 łyżki na szklankę wody i moczy w niej nasiona przez 15 minut. Dodatkowo woda utleniona dostarcza tlenu, który pomaga wybudzić do kiełkowania zwłaszcza starsze nasiona.

6. Preparaty dezynfekujące
Z tymi preparatami trzeba uważać, bo wiele z nich powoduje znaczny spadek zdolności do kiełkowania. Kilka lat temu wybuchła nie lada afera, kiedy to jeden z popularnych w tamtych czasach sprzedawców nasion pomidora wysłał materiał siewny zainfekowany wirusem toMV do wielu klientów (obecnie wycofał się ze sprzedaży). Pamiętam, że wtedy jedna z osób wysłała zapytanie do jakiegoś polskiego instytutu o tym jak się uchronić przed tym wrednym wirusem. Niestety klasyczne metody odkażania nie działały na niego. Zalecono jej odkażanie nasion przed siewem preparatem Virkon S (skuteczny na bakterie i wirusy). Niestety nie mogę w moich archiwach znaleźć tej wypowiedzi. Znalazłam jednak ciekawy artykuł dotyczący holenderskich upraw szklarniowych, gdzie było wskazane, że używają go w stężeniu 0,5% do dezynfekowania miejsca łączenia szczepień siewek pomidora.

7. Metoda biologiczna – nie tylko dla wegan!
Do biologicznego zaprawiania wykorzystuje się biopreparaty zawierające mikroorganizmy, których działanie opiera się na antybiozie, konkurencji lub nadpasożytnictwie oraz zaprawy ziołowe. Metody te, mimo że nie mają negatywnego wpływu na środowisko, są mało popularne wśród producentów warzyw, ponieważ ich skuteczność nie zawsze osiąga zadowalający poziom, gdyż jest w dużym stopniu zależna od czynników środowiskowych.

8. Metody chemiczne, raczej nie używane amatorsko w domu
Poza wyżej wymienionymi metodami w literaturze dotyczącej nasiennictwa są też inne :
-traktowanie roztworami kwasów: mlekowego (1–3%), octowego (1–3%), solnego (1–3%), alfa-propionowego (0,1%),
-traktowanie związkami chloru: podchloryn wapnia lub sodu (1–4%)*, dwutlenek chloru, dodatkowo wykorzystuje się również kwas nadtlenooctowy oraz roztwory soli, np. octanu sodowego (1–5%) i fosforanu trójsodowego. Doniesiono, że proces dezynfekcji nasion w 2% kwasie solnym i 4% podchlorynie sodowym powoduje całkowitą eliminację patogenów, a zdolność kiełkowania nasion pozostawała na poziomie 90–100%.

*Niektórzy decydują się na użycie Domestosu - główny jego składnik, czyli podchloryn sodu jest powszechnie stosowany do dezynfekcji nasion. Przepis: 5 ml Domestosu i 30 ml wody, moczyć nasiona przez 30 min, przepłukać pod bieżącą wodą, osuszyć i siać. Podobno środki barwiące i zapachowe nie zaszkodzą nasionkom i zdolności do kiełkowania.

Jak wybrać odpowiednią metodę?
Każda z opisanych metod ma swoje zalety i skuteczność, więc wybierzcie tę, która najlepiej pasuje do Waszego stylu uprawy, preferencji i dostępnych materiałów. Możecie je nawet łączyć. Na przykład, można zacząć od kąpieli w gorącej wodzie, a następnie zastosować roztwór nadmanganianu potasu. W końcu lepiej mieć kilka asów w rękawie, prawda?

Podsumowanie
Dzięki tym metodom możemy zredukować ryzyko wystąpienia chorób. Pamiętajcie, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Niestety nie ma metod dezynfekcji działających w 100% skutecznie (zwłaszcza gdy patogeny mogą znajdować się pod okrywą nasienną gdzie pozostają niedostępne dla działającego środka dezynfekcyjnego). Zdrowe nasiona to połowa sukcesu, a kto wie – może w tym roku Wasze pomidory będą tak pyszne, że zapragniecie zorganizować własny festiwal pomidorowy. Niech Wasze pomidory rosną zdrowo i obficie!


Źródła:
https://www.podoslonami.pl/ochrona-roslin/tajniki-higieny-holenderskich-firmach-rozsadowych/
https://www.inhort.pl/files/sor/programy_ochrony/Program_ochrony_pomidor_szklarniowy.pdf
https://www.researchgate.net/publication/236847308_Wplyw_powszechnie_stosowanych_metod_dezynfekcji_na_kielkowanie_nasion_pomidora
Grzebiuszka ziemna 09:58, 23 lut 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89825
Do góry
Kordina napisał(a)




Taki kafel gdyby był odpowiednio dużych rozmiarów to i na zwykłej ścianie robiłby cudną robotę
Glina i zielsko 09:55, 23 lut 2025


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5737
Do góry
LIDKA napisał(a)
W każdym sklepie jakaś pokusa
To o te floksy pytałaś
Glina i zielsko 09:22, 23 lut 2025


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13882
Do góry
W każdym sklepie jakaś pokusa
Boso przez ogródek 07:00, 23 lut 2025


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 1225
Do góry
Wyniosłam też lwie paszcze w butelkach które stały u mnie w domu. Tydzień będą w szklarni a potem poza. Wyniosę też wszystkie winter sowing do ogrodu, mam ochotę uprzątnąć balkon.
Wyniosłam też wykiełkowane buraki na pęczki i groszki w multiplatach, mają tunel z agro.

W miejscu gdzie położyłam kartony na chwasty/poplon mam nornice. Wlałam im wczoraj pysznej gnojówki. Mam nadzieję, że się wyprowadzą. Dobrze, że nie kładłam kartonów na grządki w warzywniku, w szklarni w tym sezonie posieję coś zielonego zamiast kartonu.
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 22:25, 22 lut 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10944
Do góry
Monia81 napisał(a)
Asia współczuję tej sytuacji z wodą, niestety te coraz suchsze lata dadzą się bardzo we znaki, tej zimy też niewiele opadów a wiosna idzie... Jak u mojej siostry kopali studnię to też mieli ograniczenie co do głębokości i mówili, że jak woda się nie pojawi to nie będzie w dwóch miejscach próbowali, wodę mają, ciocia niedaleko jej tylko przez drogę przejść i wody brak.

Asia masz posadzoną na skarpie irgę?


Nasza studnia kopana na głębokość 36 metrów. Człowiek, który był u nas i przedstawił ofertę niedaleko nas kopał na 60m i wydajność mają świetną. Nie spodziewałam się, że susza ma taki wpływ nawet na wody w tak głębokich warstwach.

Tak. Mam irgę, np. tu:



Ogródek Gosi 21:59, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Basieksp napisał(a)

Ale klimat miał fajny.

Klimat miał, ale fak trochę zaniedbany, szkoda, bo widać, że rośliny nawet ciekawe, takie trochę w moim stylu, cieniste. Tak mówię ale w moim też jest teraz bałagan


Basiu, u mnie też jest często nie wypielone, bałagan, ale w tym ogrodzie miałam wrażenie, że rośliny posadzone sa już kilkanaście lat temu i nic nowego nie zmieniano, anio przy nich nie robiono. Chyba wiesz o co mi chodzi? Rośliny zostawione samopas zaczynają dziczeć. I tak to odbierałam jak jakiś zdziczały, z lekko opuszczony ogród.
Ranczo Edy 21:50, 22 lut 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Miłego


Ogródek Gosi 21:49, 22 lut 2025


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13744
Do góry

Ale klimat miał fajny.

Klimat miał, ale fak trochę zaniedbany, szkoda, bo widać, że rośliny nawet ciekawe, takie trochę w moim stylu, cieniste. Tak mówię ale w moim też jest teraz bałagan
Ogródek Gosi 21:47, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry


Zbudował szklarnię z okien zebranych z okolicy

Ogródek Gosi 21:45, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
I na koniec dzisiaj ogród Polaka, który razem z mamą wyjechał z Polski w wieku 9 lat jakieś 30 lat temu. Okazało się, że są spod Gostynina, czyli moje okolice.

Opowiadał, że nie mieli deszczu od ponad miesiąca, a nie maja wody do podlewania Ratują tylko niektóre rośliny

Ogródek Gosi 21:42, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry


Był jeszcze ogród miłośniczki fuksji i artystki tworzącej gliniane ozdoby.
Tu też mam jedno zdjęcie i to w dodatku zrobione przez koleżankę.
Bardzo egzotyczny ogród.
Ogródek Gosi 21:40, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Kolejny z kolei był jak bombonierka. Wypieszczony z masą fajnych drobiazgów

Ogródek Gosi 21:38, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Wiedziałam, że Wam się spodoba
Jak napisałam wyżej jednak większość ogrodów miało klimat, ale była zaniedbana.
Nie jestem przyzwyczajona do robienia zdjęc, więc w kolejnym ogrodzie zrobiłam tylko 1 zdjęcie

To był ogród na jeziorem. Właśnie to był jeden z tych zaniedbanych ogrodów.
Ale klimat miał fajny.

Kolejny zaniedbany, ale w moim stylu




Grzebiuszka ziemna 21:17, 22 lut 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8416
Do góry
Makao napisał(a)
A to rozmnażasz sobie powojnika? Z patyków? Można tak??

No tak Aniu można jak wszystkie zdrewniałe, mam w zapiskach jak i kiedy przycinać Błękitnego Anioła (od końca lutego do początku kwietnia) nad 2-3 parą pąków 20-50 cm nad ziemią) i szkoda mi było wyrzucać takie fajne dorodne gałązki

Wiola ja też się z roślinkami nie patyczkuję, albo rosną albo nie i już
Miałam komódkę, którą już zakończyłam, ja lubię styl prowansalski, a wiem, ze nie wszystkim się podoba, mnie tak
No dobra Elisko, to się odważę. Najpierw lekkie przecieranie papierem ściernym, żeby się farba dobrze trzymała na porowatej powierzchni, potem odkurzacz ze szczotką, odtłuszczenie benzyną ekstrakcyjną, malowanie farbami akrylowymi (kiepskie doświadczenie z farbami kredowymi mam) Ze 3 warstwy, potem postarzam mebel, robiąc przecierki papierem ściernym. Okucia odtłuściłam i czarnym hameraitem potraktowałam, oczywiście najpierw je odśrubowując
Często wykorzystuję coś z techniki decoupage przyklejając elementy, albo robiąc transfer, albo używam szablonu, jak w tym wypadku na dole:





Ogródek Gosi 21:16, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Ogródek Gosi 21:16, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Ogródek Gosi 21:15, 22 lut 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3263
Do góry
Korzystając z ostatnich pewnie dni bez aktualnych zdjęć pokaże kolejne z mojej wyprawy do Niemiec

Głównym celem wyprawy były ogródki prywatne.
Byłam lekko zawiedziona. Co prawda nie zobaczyłam wszystkich jakie można było zobaczyć, ze względu na odległości między ogrodami, i na ilość ogrodów zgłoszonych do zwiedzania. Musiałyśmy (byłam z dwiema koleżankami) wybierać na podstawie zdjęć, a te były nieciekawe. Także wybrałyśmy z tych co były w pobliżu Poczdamu i najładniejsze jesli chodzi o zdjęcia. I tak naprawde nie widziałam ogrodów podobnych do naszych. No może jeden taki był, bo to był ogród Polaka.
Chociaż po przemyśleniu stwoerdzam, że więcej ogrodów mi sie podobało, część była zaniedbana
W pierwszym ogrodzie nie zrobiłam ani jednego zdjęcia. Był straszliwie zagracony, z masą roślin posadzonych w rzędach, trzeba było się przeciskać pomiędzy rabatami.

Za to kolejny był fajny. Taki sielski z piękną architekturą.

Wymarzyłam sobie wrzosowisko 21:08, 22 lut 2025


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3208
Do góry
Zamówiłam trochę nowych nasion
W tym sezonie zadebiutuję z uprawą bakłażana. Jestem ciekawa, czy się uda

Wymarzony sielankowy ogród..... 21:05, 22 lut 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89825
Do góry
Monia81 napisał(a)
Mężaty powycinał miskanty a ja wypróbowałam sekator akumulatorowy i posiekałam te trawy oczywiście nie wszystkie, super by było mieć sieczkarnię, no ale to kolejny sprzęt a miejsca na przechowywanie coraz mniej, więc radzić se trzeba takie ścinki mi wyszły

Monia my drobniejsze miscanty i rozplenice siekamy do kurnika gilotyną do papieru, trzeba męskiego ramienia, ale to masz i idzie fajnie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies