Po ostatnich ulewnych deszczach nie ma śladu. Od kilku dni upały, żar z nieba i niewiele można w ogrodzie popracować w taką pogodę. Właśnie uciekłam z ogrodu bo pot zalewa mi oczy.
Pozdrawiam Małgosiu
mikrorabatka niby ma wystawę południową, ale ciężko znaleźć moment, kiedy cała jest w słońcu. Albo tuja ją zacienia, albo świerk, albo lipy.
Jak dokładnie policzyłam, to mi wychodzi 6 godzin słońca. Półcień jak byk
O skorupie i przesadzaniu to już Toszka Ci napisała
Ta druga szałwia ma faktycznie ciut inny odcień - mnie się oba podobają.
Lipowej nie będę na razie ruszać - poczekam, ąż się rośliny zaczną gnieść i trzeba je będzie rozluźnić.
Ula, używam mało chemii, ale jeśli już, to nie mieszam i lecę wszystko jednym, jak czasu starczy.
Stężenie odmierzam strzykawką i raczej, jakby mniej daję.
Lecę po wszystkim u mnie się to sprawdza. Po co iść w koszty.
Raz, a dobrze
Indygowiec Kiryłowa
super krzew
kwitnie podobnie, jak wisteria
bardzo wrażliwy, musi mieć ciepełko i zacisznie
mnie ktos kiedys pytał dlaczego przy moich widokach założyłam maty i wikline. własnie dlatego, zeby zrobiły tło, za plotem mam łake i na niej nic ciekawego, nasadzenia mi sie zlewały i wszystko tak nieporzadnie wygladało. Po dodaniu tła inny efekt. I tak u Ciebie jest z brzozami
stokrotkowy trawnik cudny, u mnie mąz wyrywa wszystko z trawnika co nie jest trawa ale widze, ze z koniczynka i dzwonkami raczej nie da sobie rady. i jakos ni narzekam, akurat to od strony lesnej jest
"W ogródku Iwony" czosnki powoli przekwitają a ich miejsce zastępują inne byliny.
Bujne, świetnie skomponowane i umiejętnie wyselekcjonowane pod kątem wysokości, kształtu i koloru. Ogród zachwyca o każdej porze roku.
Cieszę się, że wczoraj mogłam go znów zobaczyć.
Dziękuję
Juz mi Hania wytlumaczyla, ze raczej nici z przesadzania Sprobuje ukorzenic ped, no i bede zbierac nasiona. Tez nie lubi, jak lubiny przekwitaja, zwlaszcza jak takie wielkie sa i na samym froncie, i dlatego tez zawsze te kwiatostany obcinalam. I kwitly ponownie
Glina wysycha, wiec nic nie lepiej, zanim wytworza sobie te polaczenia kapilarne i dostep do wody to troche minie. No i w wielu miejscach skorupa nie do ruszenia Na poczatku maja
Karadonna i ta druga ladne, caradonne to mam w ogole pierwszy raz, w ogole duzo roznych dziwnych szalwi mam, tylk miejsca odpiwiedniego mi brak Ta Twoja druga wydaje sie miec ladniejszy kolor w tej odrobinie cienia
Lipowa bdb. Taka zielona tez bedzie ladna, ale poczekaj z decyzja na pozniej, bo kolory sie roznie rozwijaja w ciagu roku, i moze nie byc tak jak bedziesz chciala.
no właśnie. na zdjęciach w necie wyszyński jest cały bordowy.
zmiana kwiatu mi nie przeszkadza, ale chciałabym wiedziec, jaka to odmiana i jak ją ciąć. bo tnę przy samej ziemi i nie wiem czy nie za krótko, bo powojnik co prawda kwitnie, ale przy samej ziemi
tutaj bardziej rozwinięty kwiat, w towarzystwie mieczyka bizantyjskiego, mojej nowej miłości
w słońcu
i bez słońca
Dorota, ale super avatar
Tam na ścianie, ona ma około 10-14m, jest 8 róż, one rosną od 1999 roku, kupowałam, jako NN i dopiero z czasem na forum je rozszyfrowałam, bo w tamtych czasach wszystko było tylko, jako róża
a w tym roku, nawet nie zdążyła z cięciem i wyszło na plus
ale brzeg nad kantem trawnika nadal do pracy, wszystko tam mi pada
tyle roślin, tyle prób i to cholerne poniemieckie drzewo wszystko wykańcza
... ale ja się nie poddaję
znajdę sposób i na to