Haniu, ja mam do posadzenia malutką opaskę z cisów, które chcę nisko ciąć tak na 1-1,2 m wysokości, tak żeby zarosły cały kwadracik w którym będzie rósł klon Globosum.
O tutaj
Cisy już mam, takie maluszki.
Zdjęcie zostaw, ładne
I nowa rabata - zagospodarowałam miejsce pod świerkiem. Trudne to miejsce - cień rzucają wielkie świerki - mój podkrzesany i drugi obok za płotem u sąsiada. Do tego obok cień daje mój wielki jesion. W miejscu pod świerkiem jest mnóstwo korzeni wśród których trudno w ogóle cokolwiek sadzic.
Rabata jest nuedokończona. Jeszcze brakuje zadarnienia którym będą bluszcze. Puszczę je płasko na ziemi pod hostami. Dzięki pomysłowi pokazywznemu w którejś z ostatnich odcinków Mai w ogrodzie Pnącze mają też zakryć płot sąsiadów i nieciekawy widok za nim ale to jeszcze wymaga czasu.
Do tego muszę uzupełnić trawnik przy nowej rabacie. Teraz jeszcze te łyse placki szpecą to miejsce, ale wszystko po kolei.
Hosty posadziłam dzięki rozsadzaniu tych które już miałam swoje oraz życzliwości ogrodowiskowych koleżanek - dzięki wielkie Magda i Monika
Świeżutka porcja zdjęć. Lilak kwitnie i pachnie, czosnki, rododendrony i azalie, bodziszki i żurawki pokazują kwiaty, wszystko tonie w zieleni....ehhh nie ma to jak maj i czerwiec w ogrodzie
Wycięłam. Wybrałam też sporo suchego. Worek plus pojemnik. Wszystko namakało podczas długotrwałego deszczu.
W sumie nie był ta jakiś okaz, nad którym będę strasznie płakać, ale dziura się pojawiła. Może uda mi się jakoś gałęzie świerka powiązać i dziura z czasem będzie mniej widoczna. Dobrze, że świerk gniazdkowy, który pod nim jest posadzony jest elastyczny i ocalał. I to potwierdza, że nie ma ogrodu skończonego.
Potem wycięłam dwa jałowce, bo jeden już wisiał nad hortensjami i groził połamniem. Nie jestem w stanie ich już podnieć i do czegokolwiek przymocować. Za wysokie.
I jeszcze trzeci musiałam wyciąć, taki pod ogrodzeniem, bo jak rano wychodziłam zobaczyłam, że położyła się połowa w nocy. Rozłamał się też pień na dole
Może udałoby się go podnieść, jakimiś klamrami złapać, ale nie wiem czy jakaś choroba grzybowa by się nie pojawiła.
Ja swój sądziłam według wytycznych szefowej - zmierz długość planowanego żywopłotu, pojedź do szkółki, wybierz egzemplarze i postaw je w lini na potrzebną długość tak gęsto jak potrzebujesz, potem je kup. Mi wyszło średnio co 30/40 cm - sadziłam bryła do bryły, bo w tym miejscu efekt był potrzebny od zaraz.
Załączam zdjęcie żywopłotu który sadziliśmy rok temu (daj znać - jak co, to usunę zdjęcie)
Wczoraj po pracy powiązałam pomidory. Jeszcze muszą dzielić miejsce z daliami w doniczkach. Tu są przynajmniej bezpieczne, bo na zewnątrz ślimaczory w natarciu. Winogrono wypuściło liście.
Witam wszytskich. Pryzchodze ze swoim klonem strzępiastokorym. W zeszlym sezonie zdrowe drzewo, zadnego zasychania brzegow liści, okaz zdrowia i nagle polowa sie nie budzi na wiosne. Przeszperalam forum i trafilam na werticilioze. Czy ktps mi moze to potwierdzic?
Obvielam suche galezie i na przekroju wygladaja tak
Cieszę się że bardzo że udało się jakoś ogarnąć ten straszący kąt. Czeka mnie tu dużo pracy jeszcze dalszej ale na ten czas jest nieźle. Jak zarośnie runianka to pierwiosnki pójdą w inne miejsce a bratkami też nie będzie trzeba wypełniać pustych miejsc. Najładniejsze widoki dopiero będą gdy zakwitną Dollary, tawułki i liliowce za brzózką a za szpalerem bukszpanowym róże roślinki się dobrze ukorzeniły i zagęściły trochę więc powinno być super zapraszam więc już za miesiąc na ten sam kawałek dla porównania
Cieszę się nawet z tych opadów dużych bo udało mi się powyciągać wczoraj osty i odchwaścić pod murem. To był prawdziwy sajgon którego bym nawet nie pokazała.
I sadzonki bukszpanowe zeszłoroczne też łatwo się wyciągało i powsyał nowy malutki szpalerek. Fotki poglądowe
2 dni temu było tak
Wczoraj po wstępnym plewieniu stwierdziłam że dam na tyłach szpalerek bukszpanowy, bukszpany lubią wiosną dużo wody.
W całości oczywiście patrz przez pryzmat nieustających zmian zanim koncepcja się nie ustabilizuje są narazie stipy, 2 miskanty i sesslerie. Latem będą kwitły żółte kosmosy i białe cleome( o ile mi wzejdą z nasion. A docelowo miała być lawenda. Głośno myślę że ten szpalerek bukszpanowy mógłby być na całym obrzeżu. Bo narazie z przodu rośnie żółta trzmielina. A te brązowe trawki pójdą gdzie indziej.
Czyli wniosek z tego jest taki że w tym roku robię ogrom sadzonek lawendy z 50szt. I jak zwykle sadzonki z bukszpanów. Poza tym dzielę bodziszka i tyle.