Jolu, a jaki mają kolor? Nie masz poskrzypki? Magarku Ewo Patrycjo - zobaczyłam, bardzo podoba mi się Twój lilak, świetne ma ozdobne liście typu variegata dorodny, ale rzuciłam gałą na tą Lagerstremię indyjską i wsiąkłam. Wpadła mi do koszyka dziwnym zbiegiem okoliczności
Małgosiu dzięki znam ten stan, z początku zanim jeszcze ujawniłam się na O już wtedy mnie siekło i namieszało w głowie, stąd rewolucje na rabatach powstawały. Dopiero po 3 latach zaczęłam trochę inaczej patrzeć, przynajmniej mam takie wrażenie, a może pobożne życzenie
Alu tak, właśnie ze względu na ten kolor zakupiłam aż dwie, jak na mnie to dużo
A to moja ulubiona żurawka, dziwnym zbiegiem okoliczności - fioletowa
próbowałam ją rozszyfrować i najbardziej odpowiada nazwie Wild Rose
Moje papryczki mają u mnie życie usłane różami wycinałam przekwitłe róże i przestałam je wyrzucać, pomyślałam, że są lekkostrawne, to ścielę pomiędzy krzaczki
Lilie piękne
Łażę po Waszych ogrodach, naoglądam się cudowności i potem mi się w głowie miesza od tego
Magnolia - cudo, taką chcę , w takiej formie zdobi cały rok
Ewo zapamiętać tytuł i imię głównej bohaterki to już coś
Dzięki Małgosiu dobrze, że nie wszystkie naraz tylko dozują swoją urodę pokazała się następna lilia drzewiasta Eastern Moon. Ta ma wielkie kwiaty, długi pąk ok 15 cm a kwiat z podwiniętymi już płatkami ok 17 Czekam na następne, więc jeszcze będę zanudzać liliowo
Patrycjo obejrzałam sobie tego lilaka „Aucubaefolia”, on ma naprawdę takie cudne listki variegata? Dzięki za ten namiar na kleszcze. Wczoraj wyszłam na chwilkę, wyrwałam kilka chwastów z brzegu, wróciłam do domu a tu kleszcz po mnie łazi. Teraz nie mogę się pozbyć wrażenia, że ciągle coś po mnie łazi okropne...
Jolu całkiem dobrze, ale na moje zbyt dobrze, więc jeszcze będę je podcinać, przerzedzać, mam tam okno i jednak trochę zasłania, nawet myślałam o przesadzeniu jej
Do Magarka - pamiętam, że pytałaś o kolory Minervy, który odpowiada rzeczywistości, zobacz jak inny odcień ma drugi krzaczek, który teraz zakwitł, bardziej w ciemny fiolet wpada, niż liliowy jak poprzedni. Nie wiem od czego to zależy
Byłam dzisiaj u Lu na inspekcji . Jest super . Szczerze podziwiam efekty. Nie wiem co ona bierze ale też bym chciała. Gdy wyjeżdżałam, magnolia na froncie stała samotnie na górze ziemi. Po powrocie (czyli po niecałej godzinie) zobaczyłam foty rozparcelowanej ziemi i posadzonych cisów i reszty. Szok!
Monardy od Ani-anpi się rozsiały od zeszłego roku. Jestem mega zadowolona z tej czerwieni na rabacie, że stipą też fajnie
Ten przetacznik chce u mnie rosnąć. Magnolia od znajomych przetrwała najgorsze upały i ruszyła z kopyta
Ten przewiew muszę jeszcze sprawdzić. Ta magnolia rośnie trochę osłonięta, bo gdzieś chyba wyczytałam, że tak należy. Druga mam posadzoną bardziej “w polu” i faktycznie liście zielone, ale nie kwitnie . To chyba wolę mączniak z kwiatami
Ja z brzoza Long Trunk i leszczyna czerwona ale to w poprzednim ogrodzie. Tu sie najbardziej nameczylam z magnolia w zeszly weekend i z dwiema kalinami. Reszta to luzik, mlode wszystko.
Niekoniecznie. To, że złapała mączniaka w tym sezonie nie oznacza, że w przyszłym sezonie będzie jej coś dolegało. Grzyby nie zawsze szkodzą na amen. Nowo posadzone rośliny, które jeszcze nie zadomowiły się na dobre, mogą być nieco bardziej podatne na choroby, ale na pewno nie jest to wyrok. Ja bym się nie przejmowała. U mnie w ciągu 4 sezonów kasztanowiec złapał mączniaka raz, dąb dwa razy. Poza gorszym wyglądem (brakiem kwitnienia u kasztanowca) nie zaszkodziło im to jakoś specjalnie.
Ja pierdzielę Ty to masz ogród z gumy. Najpierw naupychałaś i on się rozciągał a teraz wykopujesz olbrzymy i on się dostosowuje.
Ja nie zauważyłam że masz nadmiar roślin ale wygląda na to że tak i może teraz to co zostało to będzie miało lepiej bo więcej miejsca na rozrost.
Tylko jak te się rozszaleją ze szczęścia to dopiero będzie busz