Cicho sza! Trzymamy się wersji, że jesteś ekspertem. Już tyle autorytetów sponiewierano ostatnio, że nie możemy sobie pozwolić na więcej.
No, to bylinki na start. Wiosną dwa lata temu kupiłam kłącze w markecie. Dosyć drogie było. Nic nie wyszło z ziemi w pierwszym sezonie. Zła byłam na siebie i na swoją naiwność. Po roku się pojawiła. Niespodziewanie.W tym roku też wyszła. Drobniejsza jest niż te jasne jarzmianki.
Eksperyment z rutewką orlikolistną można uznać za udany. Zaskoczyła mnie nieco wysokością (ma ok. metra), ale z powodu swej subtelności nie zgrzyta wśród niższych roślin.
...śniadanko na balkonie...popołudniowa kawka też...to takie ulubione miejsce,gdzie nie gryzą komary.Na pewno wrzesień jeszcze spędzimy na Z.,to pora kwitnienia hortensji,które uwielbiam.
Czasem patrzac na niektóre cechy cos bym pokombinowała z tymi genami, było by im łatwiej potem... Ale dzieci to nie program w pralce - tu nie wiadomo co wyjdzie po wirowaniu
U mnie po oprysku spokój (pryskałam m-c temu). Ale pewnie znów zaatakują.
Przywiozłam 4 torebki irysów z botanika, słaby był wybór ale akurat irysy były piekne i jane jak teraz lubię Są na rabatach przy spa po obu stronach
O rany - dzięki
Mało gonie po wątkach bo wiecznie coś... Właśnie młoda niedawno przyjechała z wypadu - uchachana po uszy
Widziałam że sukulenty przywiozłeś - ja też ostatnio miłością do nich zapałałam
Witajcie kochani pokaże Wam rabate nad którą ostatnio pracowałam. Ze względu na to że choroba mnie dopadła trwało to trochę. Oczyszczony teren gotowy do sadzenia