Jeśli to kamienie polne okrągłe to na skalniak pasują. Jakieś pojedyncze można wyeksponować na wyżwirowanych wysepkach np. z klonem palmowym albo innym drzewkiem.
A ja mam taki problem: 4 lata temu założyłam skalniak, który teraz mi się najzwyczajniej w świecie znudził, poza tym troszkę zdziczał nie oplewiony, roślinki gdzieś "zniknęły". To co się dalo odzyskać wkomponowałam w nowo założoną rabatę, reszta do wywałki ido zrównania z ziemią. Tylko szkoda mi kamieni, są naprawdę ładne, typowe na skalniaki, mają różne kształty, no i były tak pieczołowicie zdobywane. Macie pomysł co z nimi zrobić??? Żal wywozić gdzieś na "bezpańskie" tereny.... Może uda się z nich coś stworzyć.
Jeżeli mają sucho to przyrzuć kiedy możesz podwójnie agro i pozamiatane.... te na lekkich wzórkach agro dociskam kamieniami w liczbie maks szt 4, a te na murku muszę neistety szpilić gwożdziami..... Już pisałam, ze okrywałam nawet po mocnych przymrozkach..a własciwie pierwszych dnaich zimy. jak przykryjesz wcześniej też nic im nie bedzie..... Ja dochodzę do wniosku że rosną tam gdzie chcą ... Mam ochotę w tym roku przetestwoać na jakiejś gorszej czy przezimuje bez okrywania...... wcale się nei zdwiwię jak sie jej to uda.....
Dzięki za podziw...... ja u Ciebie to naprawdę gość .... muszę się poprawić, bo sporo ciekawych rzeczy u Ciebie mnie zawsze intrygowało....
Aniu, dopiero dzisiaj mogę podziękować Ci za informacje o lewizji. Mimo że podobają mi się bardzo muszę z nich zrezygnować, bo specjalnych dla nich warunków na działce nie mam. Te, które miałam sadziłam w kamieniach, ale z okrywaniem to było już gorzej, bo na działkę trzeba dojechać a nie zawsze jest taka możliwość.
Podziwiam Twój skalniak! I nie tylko!
Na szczęście dużo wymyślnych mi podziękowało.... W naszym klimacie trzeba mieć nasze roślinki
Asfodel jest nieabsorbujący...nic z nim nie robię więcej poza to co przy innych bylinach... Za to wysiał mi się akant..sadzonka już całkiem całkiem Ma szansę za 2 lata zakwitnąć Powiększe jeszcze dla niej tylko jedną rabatkę...
Weroniko, te niebieskie to floks kanadyjski... bezproblemowy i ten rośnie wszędzie.... słońce, cień, glina, piasek, skalniak..... Dam ci troszkę Czyli taki do naszego klimatu. W skali głupotoodporności do 10-ciu - daję mu 11.
Dzieki dziewczyny za wsparcie..... nie jestem osamotniona w niezbyt wielkiej pedantyczności..i to nie to że mam brudno, ale taki swojski nieład artystyczny.... na porządku dziennym.. Dusza estetyka chciałaby pedantycznie, a natura "szłaputa"....bałagni w tempie ekspresowym.... ALe jak już wiele osób tak ma...to można uzanć nasze standardy za standard.....
Justynko....nie wierzę....u Ciebie zawsze napewno jest perfekcyjnie
Widoczek z deszczowego rana na dobranoc....
I szklane ptaszki
Storczyk wyższy ode mnie..... jeszcze kwitnie
I część mojego zbieractwa storczykowego. Nie był ostrego słońca, wiec są bardziej widoczne.....
Bozenko jak na mnie to było leżakowanie. Skalniak dzisiaj dopiero posadziłam a tak to była czysta przyjemność. A wczoraj to tylko z aparatem po ogrodzie chodziłam.
Dzisiaj szukałam tego Rh Pojohla ale u nas nie ma a przez internet Rh nie chcę zamawiac.
Ania, ten twój skalniak z ogromem roslin tworzących piękne poduchy i świetnymi kamieniami - cudny
w ogóle podziwiam Twoje zacięcie ogrodowe, piękne okazy roslin
oglądnęłam Twoje piekne floksy i zaraz kupowałam w sobotę na swój skalniak
To są skalniaki..... ale o dziwo mam jedną kępę, którą posadziłam w mokrym miejscu, w glinie do której nie dałam nawet grama piasku.... i rosną. Posadziłam tam rozchodnika i floksa, bo syna koleżanka sprzątała skalniak i dała mi coś do ogrodu... bo u mnie nic nie było...... Chyba szczerze dane, bo innego wytłumaczenia tego fenomenu nie ma.
Tu nie będzie rabat..to przestrzeń niezbędna do życia Tych co mam jest dość.... trochę prostego do koszenia A na reszcie mam slalomy Widać płotek za którym się zaczyna rabata bylinowa czyli mój wsiowy ogród...., widać palcyk pod ognisko i rabatę róąaną, za koreankami będei nowa rabata z rh ..i pop rawej niewidoczny jest sad....w odddali po prawej skalniak , za skalniakiem rabaty..w lewo dwie rabaty z wrzosami i kwasolubami, jeszcze dalej szklarnia, i rabaty..i jeszcze jest front domu.... Samo obejscie na piechotę zajmuje czas
A to mój kielichowiec wonny W słońcu są ładniej wybarwione....
A tak spaceruje sobie mój Misiek i oglada rabatkę z rh i wrzosowisko...
A potem zrobił sobie siku.... wcześniej napił się wody z ciurkadełka (naczaił, że to fajna pijalnia i już wogle nie pije z misek) i poleciał na ścieżkę zdrowia za jodełki poganiać z sąsiadami
OK. jest w porządku..... jest izolacja
Ja nie chciałam opaski wokół domu, bo podobają mi się rabaty lub trawnik do samego domu....... ..... wyglada to pięknie.... Niestety jestem też kobietą pracującą i po czasie okazało się, że może i fajnie ale niepraktycznie Pod okapem za mało wody - trawa żółkła, rośłiny zdychały..... podlewać się eni chciało.. M zainstalwoał nawet specjalną linie nawadniająca do podlewania extra.... Jednak ta elewacja co się brudziła, extra woda do podlewania....... zwyciężyły względy praktyczne..... zrobiliśmy opaske. Czyli moje kolejne pomysły dały nam roboty głupiego.... rozpieprzony trawnik, kolejne roboty na zagospodarowanym, przestawianie zraszaczy...... kupa ziemi z któą nie był oco zrobić..można wywieżć..ale transport, kłopot....... tym sposobme mam skalniak Plus kamien z utwardania podjazdu na spód i ziemia spod opaski jako żyzna na wierzch.... . Jedna zmiana pociągnęła następne zmiany, bo skalniak powstał tam gdzie go miało nie być..... wiec z powodu skalniaka trzeba było zmienić....................................................................................................................................... i tak sobie zmieniamy, bo ja mam głupie pomysły... na szczęście M bardz ocierpliwy.. widze tylko jak próbuje ze stoickim spokojem podejsć do rzeczy które znów trzeba zaminić, bo......
Podsumowująć, nei ma pojc ęcia co zrobić aby elewac ja się nei brudziła..kosówka... jak urośnie i zarośnie to nie bedzie chlapało, a jak ochlapie to i tak nie będzie widać... byle tylko korzenie nie rozwalały fundamentów...... napewno żadnych kamyków... Ma w dwóch miejscach kamyki i nie mam ochoty bawić się w Kopciuszka na wybieranie ich i mycie z osadów , mchów , zielnosci i całego syfa co do nich naleci... Ładnie to wygląda, to prawda, ale ja nie mam natury oraz czasu, by bawić sie w takie klocki.... Bedę podziwać u innych.... mój ogród musi być mniej pracochłonny, dlatego nie ma u mnie praktycznie niczego do kształtowania i podcinania. Tego co mam do wycięcia wiosną jak np. trawy, byliny, czy pęcherznice, wierzby, owocówki.... wystarczy jak na dwoje nie młodych wiekiem ludzi....
Sporo musiałam nadrabiać Aniu, ale masz tych klejnotów w swoim ogrodzie!!!!!!!!!!!!! Niektórych roślin nawet nie znam Skalniak na 6 !!!!!!! Rozpieszczasz swoich gości - jakuzi , basen dla ptaszków !!!!!!! Śliczne Twoje tulipany i narcyzy Ile Ty masz energii w sobie, żeby to wszystko ogarnąć. Pracuś z Ciebie!!!!!!!! Dobrze, że jest trochę świątecznych dni. Mam nadzieję, że odpoczniesz od pracy
A ja na tym upale walczyłam w szklarni...... Lubię ciepełko, ale nie taki przeskok od razu...i do pracy w szklarni..... wszystko zacżęło w takim tempie schnać, że nie byo wyjscia jak zrobić z tym porzadek. Cuningham...aż opuściłą kwatki do dołu (ziemiemiałwilgotna), wiec wszystkie azalie i rh jeszcze nie posadzone przeniosłam na nowa rabatę i zadołowałam z doniczkami. Cuningham od razu mi podziękował i zrobił się spowotem łałdny (kupiony teraz ale mał dużo umarzniętych pąków).
Mówiłąm, że przyroda nadrobi zaległosci..... miałam powstawiać fotki, ale chyba dziś juz się pddam i pójdę spać..o d 5 rano jestem na nogach....
czytałam wszystko u Ciebie . napracowałaś się nieźle ale roślinki szczodrze Ci się odwdzięczaja więc warto.Aniu kupiłam żółtą delosperme, napisz czy u Ciebie przeżyła zimę i czy potrzebuje jakiejś szczególnej opieki?
Delospermy muszą mieć zimą dość sucho..... latem właściwie zniosą każde warunki, lubią słońce, ale u mnie rosła i w półcieniu....
Zółte mi lepiej zimowały, ale ładniej sie rozrasta fioletowa..no i kwitnie cały sezon.... Na zimę okryj gałazkami iglastymi i podwójną lub poczwórnaagrowókniną...przeżyją nawet brak śniegu... byle nie było mokro. Podłoże dosć przepuszalne... ale u mnie takeigo nie ma i jakoś dała radę.. Ostatniego roku zarósł ją mech i zagłuszył.. na zimę nie zabezpieczyłam jak należy i resztę jaka została przeniosłam teraz na skalniak..zobaczymy czy przezyje..nawet do niej nie zaglądałam. .. pójdę sprawdzę....
Acha z przylaszczką ukopał Ci sie i zawilec ..i rosną sobie
Aniu piękny Twój skalniak na takiej powierzchni i z takimi skałami idealnie wpasowany w otoczenie
Do otoczenia ten skalniak nie pasuje Ale mi też sie trochę podoba..
Co prawda jest to pagórkoway teren, ale ja mieszkam na szczycie płaskiej górki.......
A ja lubię góry i nie lubię płasko...bo to nudno...... no i nie było co zrobić z ziemią z dojazdu do domu i z opaski wokół domu......... dwie pieczenie na jednym ogniu...mam swoje góry i bez problemów zagospodarowałam nadmair gruzu i ziemi z kamieniami....
Z przyjemnością obejrzałam twój ogród. Należy do moich ulubionych. Masz dużą różnorodność gatunków roslin, ale pięknie skomponowanych. Po raz kolejny zauroczył mnie skalniak. Moim zdaniem jeden z najpiękniejszych na forum. I jeszcze coś zwróciło moją uwagę. Pięknie formujesz drzewka. Jak to robisz? Zauważyłam że mają bardzo ładne sylwetki w stanie bezlistnym. Pytam, bo mój kawałek ziemi jest znacznie mniejszy (około 250 m za domem do obsadzenia), więc taka wiedza jest dla mnie cenna.