Kassandra rzeczywiście przeszła wszelkie wyobrażenia)))
Rośnie, bo mam już niezłą glebę w ogrodzie. Glina, ale wzbogacona tonami kompostu. Widzę ogromną różnicę pomiędzy moją starą stroną ogrodu, a nową (czyli ogródkiem Babci Danusi).
Och, bez przesady)) Klimatyczny - no może tak. Ale cudnie zaaranżowany???
Cuda to Ty masz w swoim ogrodzie. CZAD!
Ścinałaś liście? Bo ja nie, a zauważyłam, że obecnie wypuszcza nowe i są bardzo limonkowe. U mnie zielone ufoludki żrą głównie żurawki, orlików nie ruszają.
Dziękuję w imieniu citronelek
Jakie phi, co za phi Widziałaś tu u kogoś wąż i worek foliowy?
Kassandrę polecam. Jest świetna. Lubię niebieski kolor w ogrodzie. Ten powojnik, nawet kiedy przekwitnie, jest nadal dekoracyjny - ma ozdobne kwiatostany. Postaram się jutro zrobić zdjęcia.
No Widziałam, że ktoś je przypiął
Czy cienia jest dość można sprawdzić tylko w jeden sposób - sadząc citronelki Sorry, taki żarcik nieudolny. Cirtonelki u mnie rosną takze w przedogródku - tam jest słońce. Ale liscie im przypala.
Wątku nie czytaj, naprawdę nie ma w nim nic, czego się nie dowiesz w innych wątkach.
Tak patrzę na te zdjęcia, to w zasadzie taki zimozielony ciemiernik pasuje w wiele miejsc. Np.przy cisach kolumnowych mi w rządku albo w łączce pasują.
Zawzięłam się, bo w domu sterta prania czeka i okna od środka nie umyte....i ogólnie pierdzielnik mam i wypadałoby w końcu się chałupą zająć
Cebul miałam mało to szybko poszło
Brawo Ty!
Zazdroszczę. Szczerze. Ja dzisiaj po południu odchwasciłam jedną rabatkę (tylko). I zaczęłam przesadzać cisy.
A o cebulkach to jedynie myslę. Nawet nie wiem, kiedy zacznę sadzić.
Dziewczyny dzięki!!!!!!
cieszę się że moje maleństwa się Wam podobają
i mam malutka prośbę, pokażcie znajomym, może ktoś chciałby taką bombkę na prezent?
kupiłam każdej pudełeczko, wystarczy tylko kokarda i gotowy prezent.....a wiem jak to jest przed świętami, gdy chodzimy za kolejnym drobiazgiem dla kilku osób i z brakiem pomysłu co by tu w tym roku kupić..........te bombki to min właśnie myśl moja i pomysł na prezent rok temu dla mojej rodziny
nie zrobię ich na nie wiadomo jaką skalę, bo to jest bardzo czasochłonne, a ogród dom dzieci nie pozwoliły by mi póki co dłubać non stop .......teraz chodzi mi tylko żeby te bombki co już zrobiłam poszły w świat , żebym nie została z nimi wszystkimi na świeta hahahahahaha, a na za rok pozostały dalej w sferze hobbystycznej i jako odskocznia od dnia codziennego ......uwielbiam je tworzyć...uwielbiam wymyślac nowe wzory.........
Witaj Tess i Ty do mnie przyleciałaś jak fajnie dziękuję a ja znam twój ogród
Odnośnie sadzenia to gdzieś mi dzwoniło, że jest tak jak piszesz. Cyprysik jest magiczny a u Ciebie to ogólnie magia pięknych drzew które uwielbiam. I tak postanowiłam, że posadzę go jak postawimy na wiosnę garaż i pozbędę się koślawej sosny.
Cieszę się, że zwróciłaś mi uwagę na żurawki, których już nie mam, ale nie wykluczone, że znowu zawitają do mojego ogrodu. Widzisz - dla mnie do tej pory - wszystko, co brązowieje - cierpi na chorobę grzybową No i opryski wcale nie wychodzą im na dobre, z małymi wyjątkami. Dlatego ostatnio częściej stosowałam Biosept.
Widziałam Twoje cudowne Citronelki.
Pozdrawiam
a ja sobie w końcu zabronię wchodzenia na strony szkółek, bo znowu kuszą...
Mansfield Park tez lubię i film też, te dwie pozostałe czytałam/ogladałam, ale tak świetne jak reszta już nie są.
Widać, że wielbicielki róż to romantyczki, podczytujace angielska klasykę, hihihi
Próbowałam przebrnąć przez Tess of the d'Urbervilles, ale nie podołałam i ograniczyłam się do pzreczytania skrótu treści Natomiast Wichrowe wzgórza też mają mało w sobie romantyzmu, ale była bardziej strawna.
Austin ma u siebie roże z imienia głównych bohaterów tych książek i jakoś tak mnie natchnęło zobaczyć kto to i co to