Wśród brzóz i dębów
21:37, 18 kwi 2019
Grażynko, cieszę się, że Red Baron przeżył podróż i ma się u Ciebie dobrze. Niech Ci pięknie rośnie.
u mnie piórkówki i miskanty też jeszcze śpią.
Kamilu, dzięki za odwiedziny, miło mi, że Ci się u mnie podoba, zapraszam częściej. Jeszcze dziś zajrzę do Ciebie.
Irenko, Na kurdybanka nie działa żaden herbicyd.
Z niedowierzaniem o tym przeczytałam, ale to niestety prawda. Pozostaje ręczne wyskubywanie, choć często jest to syzyfowa praca.
Danusiu, znajduję takie ogrodowe drobiazgi w małej kwiaciarni, gdzie oprócz kwiatów mają też rzczy do dekoracji ogrodu.
Masz rację, że teraz wszystko wcześniej niż kiedyś kwitnie, klimat nam się zmienia, najgorsze przy tym jest zmniejszanie ilości opadów. U mnie ziemia sucha jak pieprz.
Aniu, dzięki.
Basiu, odpozdrawiam i też życzę Ci pięknych Świąt.
Na skarpach robi się coraz bardziej kolorowo.
Kamilu, dzięki za odwiedziny, miło mi, że Ci się u mnie podoba, zapraszam częściej. Jeszcze dziś zajrzę do Ciebie.
Irenko, Na kurdybanka nie działa żaden herbicyd.
Danusiu, znajduję takie ogrodowe drobiazgi w małej kwiaciarni, gdzie oprócz kwiatów mają też rzczy do dekoracji ogrodu.
Masz rację, że teraz wszystko wcześniej niż kiedyś kwitnie, klimat nam się zmienia, najgorsze przy tym jest zmniejszanie ilości opadów. U mnie ziemia sucha jak pieprz.
Aniu, dzięki.
Basiu, odpozdrawiam i też życzę Ci pięknych Świąt.
Na skarpach robi się coraz bardziej kolorowo.




