Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Przerwa na kawę... 23:59, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
inka74 napisał(a)
Ogólnie jeszcze jeden weekend i ogród będzie gotowy do sezonu


Twój ogród wygląda na bardzo gotowy do sezonu - czyściuchny, jak z żurnala
Mi też było szkoda czasu na targi, skoro słońce wreszcie zaświeciło. Czasami trudno pogodzić pracę w ogrodzie z życiem towarzyskim
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 23:20, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)



Takie maleństwo mi się marzy Mimo, że małe, to i tak robi wielką robotę Głębokie jest to Twoje oczko?
Czubajkowy Ogród 23:04, 26 mar 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89377
Do góry
Doranma napisał(a)
Bluszcz chyba za dobrze się poczuł na magnolii. Jak tylko ziemia nieco obeschnie, bym mogła bezpiecznie rozstawić drabinę, trzeba będzie rozprawić się z łobuziakiem i przyciąć pędy tak o 1/3 wysokości. Nie chcę by zdusił magnolię, która ma bardzo łamliwe, kruche drewno i mogłaby nie wytrzymać pod ciężarem pnącza.



Oczar Diane zmienił troszkę barwę kwiatów, z ciemnych, niemal brązowych stały się rudawe z domieszką pomarańczu a nawet zółci. Podoba mi się



Do domu przyjechały pierwsze bukieciki. Kalina bodnantska dopiero stojąc w wazonie ujawniła swój piękny, mocny zapach. Szkoda, że różnica temperatur o tej porze jest tak duża, że przywiezionymi kwiatkami można się cieszyć tylko dzień lub dwa.


Ale masz wielka magnolię
Piękny oczar
Czubajkowy Ogród 23:03, 26 mar 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89377
Do góry
Doranma napisał(a)
Borówka kamczacka pewnie niedługo zakwitnie. Ciekawa jestem, czy moje jesienne zabiegi i podlewanie wodą utlenioną pomogą jej. Myślę, by jeszcze poczęstować ją miedzianem. Na razie obserwuję gałązki - niestety, nie wszystkie się zazieleniły.



Chłód pozwala przebiśniegom na dłuższe kwitnienie.


Wszyscy pokazują swoje piękne ciemierniki. Poszłam i ja zobaczyć, czy moje jeszcze żyją. Ano żyją, ale co to za życie - żadnego śladu pąków kwiatowych. Może za głęboko posadziłam, a może im zbyt kwaśno.


Arcydzięgiel rozsiał się sam. Jego czuprynki tu i tam przyciągają wzrok wyjątkowo świeżym odcieniem zieleni.

Sypnij ciemiernikom wapna
Pszczelarnia 23:01, 26 mar 2019


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Gabriela napisał(a)


Bardzo wielki ten przebiśnieg i ma duże liście, czy to nie jest jednak śnieżyca?
No, jak u Monty'ego.


Nie.
Zobacz na kwiat - słabo widać ale powiększyłam sobie (to jest galanthus elwesii, na pewno). Jego cechą charakterystyczną, podaję za Tabaazą z Forum ZZ, jest "bardzo duża groszkowa plama na działkach okwiatu występująca w niewielkiej odległości od zielonego znacznika, typowego dla śnieżyczkowych kwiatów."). Nie na darmo po ang. nazywa się Giant Snowdrop - gigant, 25-30 cm wysokości.




To są śnieżyce (tutaj odmiana sudecka) na początku kwitnienia zawsze mała, potem staje się dorodniejsza.








A to śnieżyczka przebiśnieg, już bez kropek i plamek przy czubku kapturka








Jak u Monty'ego: szopki, szopki, szopki




Czubajkowy Ogród 22:59, 26 mar 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89377
Do góry
Doranma napisał(a)
Ech, czemu doba taka krótka ... No bo nastał ten czas, że każdą wolną chwilkę spędzam na lekturze ogrodniczych książek i oglądając ogrodnicze programy. Czy jem, czy śpię, czy pracuję - głową jestem w ogródku ... Marzec pokazuje przeróżne swoje pogodowe oblicza, ale mi to specjalnie nie przeszkadza - działam, marzę No i znowu muszę nadrabiać ogrodowiskowe zaległości ...
Zacznę od tego, że trochę ponarzekam ... po to, by potem było już tylko przyjemnie
Pisałam ostatnio, że poczyniłam pierwsze zasiewy. Taaa ... radość trwała krótko, bo po trzech dniach okazało się, że w doniczkach wzeszła ... pleśń... wrrr... A tak się starałam! Jeździłam specjalnie po podłoże do siewu, by roślinkom dogodzić, stwierdziłam ze zdziwieniem, że ziemia kwiatowa droższa teraz od mąki czy cukru, a tu taka niespodzianka


Straciłam cały zapał do produkcji rozsady. Nigdy nie miałam takich problemów, nawet gdy nakładałam na doniczki foliowe kapturki! Bazylia wzeszła pięknie, ale zgorzel zniszczyła siewki. Pozostałe doniczki przestałam zupełnie podlewać. Poziomki nie dały za wygraną i pomimo pleśni, powschodziły, ale jak długo pożyją? Zastanawia się co zrobić. Chyba tylko mi pozostaje wyprażenie feralnego podłoża w piekarniku

Tam gdzie roslinki rosna posyp ziemię cynamonem, zlikwiduje pleśnie.
Czubajkowy Ogród 22:56, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry


I jeszcze rzut oka na całość przed odjazdem

Teraz odliczam do kolejnej soboty - zostały już tylko 3 dni Lista prac dłuuuga ... idę więc spać, bo trzeba zbierać siły, by chociaż część tego planu wykonać
Czubajkowy Ogród 22:52, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
No i na koniec dzisiejszej ogrodowej relacji zostało mi jeszcze jedno wspomnienie. Miniona sobota! Był to najpiękniejszy dzień w roku Dlaczego tak piszę, skoro cały sezon jeszcze przed nami? Poniekąd właśnie dlatego Uwielbiam pierwszy ciepły, marcowy dzień, podczas którego wykonuję wiosenne porządki. Gdy spod usuwanych pędów, wygrabianych liści zaczynają się wyłaniać zielone główki bylin, gdy gleba zaczyna specyficznie pachnieć, gdy wiem, że wszystko przede mną - cały sezon, gdy nie ma jeszcze przekwitłych kwiatów, bo wszystkie dopiero będą kwitły, gdy w głowie mnóstwo planów i nadziei na dobrze wykorzystany czas, na obfite plony, na miłe, towarzyskie spotkania, na sen na trawie ... Naprawdę, to jest co roku mój ulubiony dzień Tak długo na niego czekałam, całą zimę ...
Pogoda była cudowna, miałam przed sobą tyle godzin! Zabrałam się więc z zapałem do pracy, z zapałem tak wielkim, że prawie nie zrobiłam zdjęć. Bo chciałam jeszcze i to, i to zrobić Jakie to miłe uczucie, gdy z początkowego nieładu powoli zaczyna się wyłaniać jakiś kształt. Gdy kilka godzin pracy przynosi dużą, widoczną zmianę. Satysfakcja gwarantowana Rabata po rabacie, kąt za kątem - porządkuję, oczyszczam. Aczkolwiek w tym roku zaprowadziłam nieco inną kulturę i aż tak nie pucowałam - permakulturę Nie wygrabiłam więc liści z rabat, niech dżdżownice się tam nimi zajmą, bo moje kompostowniki i tak zapełnione z czubem.



No naprawdę nie wiem, co w tych widoczkach jest, że tak je kocham



Trawy zasłały ścieżkę - dzięki temu można było przejść suchą nogą. Mam nadzieję, że dzisiejsza wichura nie rozwiała ich po całej działce ... Chciałabym, by wkrótce zaczęła ta moja ścieżyna wyglądać i zapraszać do spaceru, ale jeszcze dużo przy niej pracy ...
Wycinając sucharki odkrywałam kolejne piękności.



Bylinowa łąka 22:50, 26 mar 2019


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6615
Do góry
Trochę mojej wiosny. Jeszcze większość śpi. Wegetacja opóźniona w stosunku do tego co widać w Rzeszowie o jakiś tydzień, może dwa.

Żółtej i nie bardzo chcianej. Pierwsze kwiatki cieszą, ale potem wyrastają duże liście, a korzenie są bardzo kruche i sięgają wgłąb ziemi. Usuwa się go gorzej niż podagrycznik.



Niebieskiej i lubianej.



Różowej. Dziko rosnące miodunki.



Koniec.


Czubajkowy Ogród 22:37, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Bluszcz chyba za dobrze się poczuł na magnolii. Jak tylko ziemia nieco obeschnie, bym mogła bezpiecznie rozstawić drabinę, trzeba będzie rozprawić się z łobuziakiem i przyciąć pędy tak o 1/3 wysokości. Nie chcę by zdusił magnolię, która ma bardzo łamliwe, kruche drewno i mogłaby nie wytrzymać pod ciężarem pnącza.



Oczar Diane zmienił troszkę barwę kwiatów, z ciemnych, niemal brązowych stały się rudawe z domieszką pomarańczu a nawet zółci. Podoba mi się



Do domu przyjechały pierwsze bukieciki. Kalina bodnantska dopiero stojąc w wazonie ujawniła swój piękny, mocny zapach. Szkoda, że różnica temperatur o tej porze jest tak duża, że przywiezionymi kwiatkami można się cieszyć tylko dzień lub dwa.

Czubajkowy Ogród 22:27, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Borówka kamczacka pewnie niedługo zakwitnie. Ciekawa jestem, czy moje jesienne zabiegi i podlewanie wodą utlenioną pomogą jej. Myślę, by jeszcze poczęstować ją miedzianem. Na razie obserwuję gałązki - niestety, nie wszystkie się zazieleniły.



Chłód pozwala przebiśniegom na dłuższe kwitnienie.


Wszyscy pokazują swoje piękne ciemierniki. Poszłam i ja zobaczyć, czy moje jeszcze żyją. Ano żyją, ale co to za życie - żadnego śladu pąków kwiatowych. Może za głęboko posadziłam, a może im zbyt kwaśno.


Arcydzięgiel rozsiał się sam. Jego czuprynki tu i tam przyciągają wzrok wyjątkowo świeżym odcieniem zieleni.
Bylinowa łąka 22:25, 26 mar 2019


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6615
Do góry
Sylwia może jednak coś?

Aniu ja dzięki zdjęciom Sylwii też już wiem.

Ula Fajnie. Od dawna cieszyłam się na to spotkanie.

Elu wiem, czytałam. Za to porządek będziesz miała wkrótce.

Dorotko tak ostatnio mnie ciągnie do białego. Może to trudność w łączeniu kolorów, a biały jest fajnym rozdzielaczem. Tak myślę co posadzić koło siebie i nie mogę się zdecydować, bo co chwilę inny pomysł mam. Na szczęście w łące dopuszczalny jest misz masz.

W czasie ostatniej wizyty na działce niewiele działaliśmy ogrodowo.
Teść szykuje nam schody wejściowe do domku i trzeba było wyrównać przed wejściem poziom gruntu. Wymyśliłam że ziemię do wyrównania weźmiemy z kraju łąki, żeby nie robić skarp i uskoków w pobliżu domku. Kupiliśmy małe taczki i do dzieła.
Mało to na zdjęciach jest widoczne, ale staraliśmy się wypłaszczyć skarpę przy wjeździe na działkę. Zdjęć z postępu prac nie mam, bo najzwyczajniej zapomniałam ich zrobić. Dopiero przy wjeździe sobie przypomniałam, ale już nie chciało mi się wracać.



A tu zdjęcie z tego miejsca z widocznym domkiem. Trochę daleko i pod górkę, ale daliśmy radę.



Na działce jeszcze burości rządzą. Nie mam roślin zimozielonych. Tulipany od ostatniego razu trochę podrosły. Żonkile też. Te rosną w doniczkach, bo te bez doniczek znikają w czeluściach czyichś żołądków.







Czubajkowy Ogród 22:22, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Tyle radości z tej zieloności Wszystko, mimo, że tak dobrze znane, pospolite, wydaje się o tej porze roku warte sfotografowania, obejrzenia z każdej strony





Przylaszczka - ukochany kwiatek mojej Mamy. Marniutka, bo mokro i kwaśno, a ona tego nie lubi. Ale od 30 lat kwitnie nam co roku skromniutko



Czosnkom zimno nie przeszkadza - pną się dziarsko w stronę nieba

Czubajkowy Ogród 22:17, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Ale przecież można też widzieć pozytywy, zakasać rękawy i wziąć się do pracy
I popatrzeć na zieloniutkie liście żonkili w słoneczku, które dosłownie na chwilę przedarło się zza chmury wołając: jestem!


Na rozetki rozchodnika, które niezmiennie cieszą mnie swoim wyglądem każdej wiosny.

Na śmiałą czerwień pączków peonii.

Na gromadkę krokusów tulących się z zimna do siebie.
Czubajkowy Ogród 22:13, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Tydzień temu mieliśmy zimną i deszczową sobotę - najbrzydszy dzień z całego tygodnia i jednocześnie jedyny, kiedy mogłam jechać na działkę. Nie odpuściłam Byłam jedyną działkowiczką, która nie wystraszyła się pogody i dzielnie działała w terenie A robić jest co! Oto zdjęciowy reportaż sprzed tygodnia.
Mój trawnik:





Na ścieżce totalne błoto i bałagan


Rabaty toną w suchych badylach, które już od dawna nie zdobią

Czubajkowy Ogród 22:06, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Na balkonie bratkowo Na szczęście te uśmiechnięte kwiatki nie boją się przymrozków, więc nie straszna im zmienność pogody. W sobotę mieliśmy piękną, ciepłą wiosnę. Dziś, gdy wychodziłam z pracy, rozpętała się burza śniegowa tak, że po przejściu 100 metrów moje kurtka i spodnie przypominały bałwankowe ubranko. One jednak, tzn. bratki, uśmiechają się wciąż radośnie Nie wyobrażam sobie wiosny bez ich obecności za oknem - zawsze kupuję, gdy tylko u jakiegoś sprzedawcy spotkam pierwsze sadzonki.

Moje ukochane miejsce na ziemi 22:02, 26 mar 2019


Dołączył: 22 mar 2012
Posty: 12004
Do góry
Podjazd z jednej strony uprzątnięty
Fotka przed pracami.

Ogródek Iwony II 22:02, 26 mar 2019


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Kupiłam nasionka, posiałam stipę, paprykę i pomidorki. Pomidorki wykiełkowały jak szalone, wyszły chyba wszystkie. Nawt te, co zbierałam ze swoich: Avatar, Malinowy, Maskotka ...


Jeszcze muszę wysiać kwiaty, popikować pomidory, chyba będę rozdawać, tyle ich wyszło ...Pokazały drugi liść, to chyba na nie czas.

I zamówiłam obornik, wczoraj była dostawa. Zażegnywałam się, ze w tym roku nie chcę, ale do kompostu chcę dodawać warstwami ...
Czubajkowy Ogród 22:01, 26 mar 2019


Dołączył: 05 wrz 2015
Posty: 2372
Do góry
Ech, czemu doba taka krótka ... No bo nastał ten czas, że każdą wolną chwilkę spędzam na lekturze ogrodniczych książek i oglądając ogrodnicze programy. Czy jem, czy śpię, czy pracuję - głową jestem w ogródku ... Marzec pokazuje przeróżne swoje pogodowe oblicza, ale mi to specjalnie nie przeszkadza - działam, marzę No i znowu muszę nadrabiać ogrodowiskowe zaległości ...
Zacznę od tego, że trochę ponarzekam ... po to, by potem było już tylko przyjemnie
Pisałam ostatnio, że poczyniłam pierwsze zasiewy. Taaa ... radość trwała krótko, bo po trzech dniach okazało się, że w doniczkach wzeszła ... pleśń... wrrr... A tak się starałam! Jeździłam specjalnie po podłoże do siewu, by roślinkom dogodzić, stwierdziłam ze zdziwieniem, że ziemia kwiatowa droższa teraz od mąki czy cukru, a tu taka niespodzianka


Straciłam cały zapał do produkcji rozsady. Nigdy nie miałam takich problemów, nawet gdy nakładałam na doniczki foliowe kapturki! Bazylia wzeszła pięknie, ale zgorzel zniszczyła siewki. Pozostałe doniczki przestałam zupełnie podlewać. Poziomki nie dały za wygraną i pomimo pleśni, powschodziły, ale jak długo pożyją? Zastanawia się co zrobić. Chyba tylko mi pozostaje wyprażenie feralnego podłoża w piekarniku
Moje ukochane miejsce na ziemi 22:00, 26 mar 2019


Dołączył: 22 mar 2012
Posty: 12004
Do góry
W sobotę było wyjątkowo ciepło i słonecznie. Na niebie kilka razy pojawiały się ptaki przylatujące z ciepłych krajów.

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies