Tak Zuzia, czerwiec to mój ulubiony miesiąc. Kwitnie dużo roślin, jest zapach i owoce do podjadania. Przede wszystkim jest ciepło, a ja jestem ciepłolubna. Jeżeli chodzi o byliny, to wciąż testuję co mi się podoba i co u mnie dobrze rośnie. Szukam delikatnej zwiewnej byliny. Bardzo podoba mi się gaura, ale u mnie nie zimuje
Elu, nic się nie stało. Ja lubię wszystkie róże z grupy mieszańców piżmowych . Pnące: Giardina, Piruette, Baltimore Belle, Frau Eva Schubert, Friedenslicht, The Pilgrim, Crocus Rose.
Rabatówki: Mariatheresia, Baronessa, Wildberry, Ashley, Madam Anisette.
Lidziu, kilka miejsc w ogrodzie wymaga dopracowanie i póki co nie nadają się do pokazania. Chciałabym je skończyć w tym roku, ale nie wiem , czy się uda. Do kilku spraw potrzebny jest mąż, a on aktualnie cierpi na ból kolana, jest w trakcie leczenia.
Jolu, ja też lubię poranki w ogrodzie. jak tylko pogoda pozwala, to spaceruję sobie z kawką. Pięknie masz Jolu, bujnie, zielono, soczyście i kolorowo. Szkoda róż, które Ci przemarzły.
Ostatnio bardzo podobają mi się powojniki z tyli dzwoneczkami. Wyglądają jak czapeczki elfów
Ewo chyba podpisałas pakt z chlorofilem. Bo to, co masz w ogrodzie, to nie rabaty. To festiwal.
A z przodu złocień maruna udaje skromny rumianek, ale zagarnia pół rabaty. Małe kwiatki, wielki charakter. Jakby mówiły: "wróżymy z płatków, ale tylko dobre rzeczy".
Twoje hortensje Ewus założyły czarne liście i krwistoczerwone kwiaty. Wyglądają jak królowe wampirów na wakacjach. Ale nawet podobają mi się
W tle goździki i róże plotkują na różowo.
Dereń 'Cherokee Sunset' ma listki malowane żółtą farbą. Każdy inny, każdy artystyczny. Ewa twierdzi że są "urocze".
Ja twierdzę że są zazdrosne o kwiaty i postanowiły same być ozdobą.
A judaszowiec? Cudenka.oj jak on mi się podoba
Liście w kształcie serc, kolory od limonki po burgund. Nawet bez kwiatów wygląda jak Walentynki. I Ewus masz rację: zachwyca.
Hortensje 'Annabelle' puchną w kulki limonkowej waty cukrowej. Goździki brodate pachną goździkiem.
I ten pełny ciemiernik, co kwitnie zimą, a latem udaje sałatę. Przebiegły.
Do raju daleko? Ewa, u Ciebie to już chyba przedpokój.
Oj, można dostać oczopląsu z zachwytu.