Taka wielka 20 pare lat temu była też w ogrodzie botanicznym w Pradze w Czechach( wtedy jeszcze Czechosłowacja to była)
mieliśmy takie zdjęcie pod liściem jako dzieci
zaczęłam tu z korą,, nie skończyłam, polazłam, co innego robić
tawuły Gold Carpet już ruszyły
cisy cięłam w listopadzie, przeżyły
wilczomlecze mają się super
a z tego jejmościa zbierałam i przesadzałam 6 siewek
koniec zdjęć
Dzisiaj byłam z Synusiem tylko na chwilę, bo zimno od rana i co chwila pada śnieg, grad i deszcz.
Brudno w ogrodzie, ale cóż przymykam oko i cierpliwie czekam na poprawę pogody.
Hej Danusia fajnie, że też jesteś
To zdjęcie, co zacytowałaś, to 3- letnia siewka, powiem ci, że ciemierniki pod koniec drugiego roku dopiero nabierają rozpędu. Dziś malutkie lokowałam w docelowe miejsca, 6 sztuk, efekt dopiero za 3 lata będzie więc nie martw się nimi.
Dziś poro zrobiłam, tak się martwiłam, ale może za 2 tygodnie skończę.
Jak pisałam, lecę po kolei i tnę wszystko już, nie chce mi się wracać potem, bo grabienia od groma, regeneracja trawnika- psy masakrycznie zniszczyły.
Dzięki za pochwały mężusia pozdrowię.
Pergola będzie otwarta, mnie wkurzało, że ciemna i nic z niej nie widzę.
Angelę tnę krótko, musi się zagęścić, w tym roku dość radykalnie z niektórymi poleciałam, z innymi mniej.buź
a z moich wielkich pięknych buksów, czapeczki zostały, tu widać, jak kolejny wyciachałam, no i otwartą przestrzeń, szczebelki zdemontowane
cisy i buksy i trawy już tu, jeszcze róże jakoś ogarnę, trzeba je do pni dowiązać, nowe baty
Izuniu ja uwielbiam wiosnę! Faktycznie rośliny rozwijają się w galopującym tempie.
Ciemierniki mam tylko te zwykłe, ale coraz bardziej mnie nęcą jak dziewczyny pokazują coraz to nowe zakupy
Ja muszę się wstrzymać, bo mam kilka wycieczek w planach
Dzień dobry, widzę że wiosna przyciąga nowych gości do ogrodu.
Bardzo się cieszę i zapraszam w moje skromne progi !
Miło mi niezmiernie czytać takie serdeczne wpisy, człowiek czuje, że to co robi ma sens
Aż się zarumieniłam czytając Twój komentarz, dziękuję bardzo!!
Ela- Franka, oprysk z nawozem, aby po zimie liście nabrały ładnego koloru, te co połamane, będę oprysk robić preparatem regenerującym, nim co tydzień. Oprócz rodków nic innego nie pryskam.
Dam jeszcze nawóz, ale najpierw muszę wyciąć, co muszę, wygrabić i dopiero, ale trzeba się śpieszyć, a pogoda nawet się wyklarowała, ale teraz lunął deszcz ze śniegiem i zwiałam. Ale nawet sporo zrobiłam, choć nie to co planowałam. Koło domu syf nawiany, bratki nie posadzone. Materiał w LM jest.
ciut coś sfociłam starym aparatem, ma uszkodzony obiektyw, więc zdjęcia takie sobie.
nie wiem czy w tym roku zobaczę, jak się otworzą, ciągle zwinięte, a mam ich całkiem sporo
forsycje prawie
Ewciu moja kępka ta większa ma coś około 8 lat Druga była podobna, ale krecik mi ją przekopał i licho wygląda, ale się pozbierała i kwitnie kilkoma kwiatkami.
One wolno przybierają, ale warto na nie poczekać
Witaj Irenko, bardzo dawno tu śladu nie zostawiałam ale spacerowałam i czytałam. Oj zdolna jesteś, masz tyle talentów. Piękne podusie i te szyte i te na drutach dla wnuków. Podziwiam ile juz pracy w ogrodzie zrobiłaś no ja nie jestem tak dokładna i wracam do miejsc po iles razy. Dzis obcinałam róze i zaraz ponawoziłam. Ciemierniki od Ciebie rosną ale nie wiem czy odpowiednie im miejsce dałam, bardzo powoli rosna. Pozdrowienia dla Zygmunta i przekaz, ze go podziwiam za kolejna cieżką prace i kibicuje za efekt koncowy, zapewne wyjdzie pięknie jak wszystko u Was Buziaki Ile przycinasz Angele?
To prawda Dorotko, że lato jest u mnie na bogato a wiosna najskromniej bo ani tulipany ani narcyze nie chca u mnie za bardzo rosnąc. Krokusow mam duzo ale marzy mi się taka łączka jak u niektórych na ogrodowisku.
Dzis zauważyłam krokusy żólto-niebieskie są u mnie bardzo ciekawe.
Witaj
Oj tak, cieszymy się z wiosny bardzo ale ja od pewnego czasu wiatry lubie bo rozwiewa smog a mieszkam w najbardziej zanieczyszczonym miejscu w Polsce. Chodz ostatnia wichura to jakis koszmar był
Coraz bardziej kolorowo.