Bogusiu
U mnie prawie wszystkie trawy są jeszcze suchawe, chyba tylko pięć ma już zielone listki.
Tak to są porządne wichury. W ciągu dnia jest ok a teraz już drugą noc się budziłem i nasłuchiwałem. To jest potężny szum (ten wiatr) a mamy tuż obok domu wysokie sosny około 20 metrów i tylko modlic sie trzeba aby wytrzymały te nawałnice. Myślę, że te wiatry to efekt wycinania drzew i praktycznie totalnego braku zdrowego podejścia do otaczającego nas świata. W myśl zasady "a po nas to choćby potop".
A dziś za oknem (na szczęście już się topi)
Tawlinę widziałam u Ciebie.
Parę dni temu modernizowałam rabatę na froncie. Pod pierwiosnkami znalazłam żywe larwy opuchlaka. Trzeba działać teraz, bo wkrótce zamienia się w dorosłe owady i zaczną składać jaja. Larwy najlepiej zwalczać wczesną wiosną i jesienią, zanim zejdą w niższe warstwy gleby. Nie ma środka, który dawałby 100% skuteczność. Nicienie są poza moimi możliwościami finansowymi. Próbuję tymi, które niszczą larwy chemicznie.
Wrzosiec kwitnie. Skąpo, bo wlazł na niego kiścień i pieris.
Budzą się pierwiosnki i tawuły wczesne (szare).
Dziś typowo marcowa pogoda. Śnieżyło, świeciło i lało.
Przez te wichury dziś nie dane było skończyć roboty, masakra bo znów muszę wziąć urlop. Ale z wiatrem trudno wygrac - dach jest lekki i trzeba uważać by go nie wygieło. Dodatkowo poszły wzmocnienia wszędzie gdzie się dalo jeszcze zrobić, te huragany naprawdę przerażają.
3/4 dachu zamontowane, mam nadzieję że nawałnica nie będzie mu straszna.
Fajnie doświetlone tym poliwęglanem
A z salonu taki widoczke
Kasiu oby w międzyczasie nie poniszczyło niczego. Jak złamie gałęzie to odrosną, ale jak komuś ściągnie dach to już nic ciekawego...
Ale trzymam się Twojego optymizmu i wierzę, że po tym chwilowym załamaniu wróci cudowna wiosna
Buziaki!
Lucy, przyznam się, że z niejakim przerażeniem czytam dyskusje o komponowaniu róż- ta wyższa, ta niższa, ten odcień do tamtego. Dla mnie zaplanowanie różanki to kosmos, nie do ogarnięcia. Wyspecjalizowałam się chyba w delikatnie kontrolowanym chaosie.
Madziu te anomalia pogodowe są coraz bardziej niebezpieczne, u nas tylko papa poleciała. Oglądałam w tv domy bez dachów, drzewa w samochodach i całe lasy powyrywane.
U mnie teraz sypie i zaczyna wiać, boję się że będzie powtórka z rozrywki.
Ogólnie dwa tygodnie ma być paskudnie według prognoz mam nadzieję, że się nie sprawdzą!
A było tak pięknie...
Asiu, mijamy się na wielu wątkach. Z pewnością zauważyłaś, że długotrwałe dysputy o możliwych nasadzeniach nie są moją mocna stroną. często zdarzyło mi się popadać w irytację, kiedy podjęcie decyzji odwlekało się. Nie umiem odwlekać decyzji. Daję sobie prawo do podjęcia błędnych decyzji oraz do poprawy.
Garażowa to jedna z dokładniej planowanych rabat. Całe dwa dni jej poświęciłam. Miałaś zastrzeżenia, że widać siatkę i murek. Dokładam starań, aby je przesłonić. Sąsiadowe tuje też. To jedna z najbardziej bezobsługowych rabat. Lubię ją o każdej porze roku.
I przedpłocie- powstało z roślin wykopanych z innych zakątków. Sadzone ad hoc. Trochę za dużo tam powsadzałam. Stopniowo wysadzam to i owo. Łatwiejsze w pielęgnacji niż byle jaka trawa.
No ja bym chciała Cię zobaczyć jak pstrykasz zdjęcie szczególnie temu pierwszemu
Cudny jest, ciekawe czy będzie wytwarzał nasionka.
Krokusy masz piękne, ja kupiłam sobie kilka takich ,posadziłam pod tujami i w tym roku mam mniej kwiatów, chyba mają tam za dużą konkurencję w korzeniach.
Lekkie zaskoczenie. Liczylam ze teraz to juz bedzie tylko cieplej
Po sobocie bola mnie wszystkie miesnie a w pracy nie moglam uzywac zszywacza
Pierwsze zakwasy sa