Dzisiaj z rana była całkiem przyzwoita pogoda, więc wybraliśmy się do ogrodu. Ja oplewiłam skrzynie na warzywa. Teraz muszę dosypać ziemi i zrobić pierwsze wysiewy.
M zabrał się za rozbieranie tego co zostało z namiotu. Robi się czysto

Potem zaczęło tak wiać, myślałam że nas porwie

Zrobiło się zimno, ciemno i lunęło. No i po robocie...
Przyszły tydzień zapowiada się zimny, oby nie zimowy...
Cyknęłam kilka fotek i uciekałam do auta