W moim małym ogródeczku - Dorota
16:27, 01 mar 2019
Tak zaczęłam już drobne prace porządkowe. Troszkę grabię trawnik, a przy okazji wzmacniam moje słabe mięśnie rąk. Jedną rabatę przygotowałam już do wiosny, bo tam wszystko wcześnie rusza i później nie da się tam wejść, żeby nie narobić szkód. Porządki w ogródku to niezła gimnastyka, ciągłe przysiady i wyprosty, ruch rąk i nóg, to naprawdę świetna ogrodoterapia i tak właśnie traktuję swój ogródek. Tu i ówdzie zakwitają przebiśniegi, niektóre róże rwią się już z pączkowaniem a inne nie zdążyły zgubić zeszłorocznych liści. Trochę ozdobnych traw wycięłam i próbuję z nich zrobić maty ochronne na zimowe chłody dla róż.
Jak tylko stopniał śnieg taki widok ukazał się moim oczom. Naliczyłam w tym miejscu 37 kretowisk. Już posiałam tam trawę, mam nadzieję, że da radę wzejść bo u mnie już sucho w ogródku. Pod świerkami w okolicy altany już 2 razy podlewałam rh, hortensje i tuje. Czyli sezon ogrodowy u mnie już otwarty. Krety nie odpuszczają i dalej niszczą mi ogród.
Jak tylko stopniał śnieg taki widok ukazał się moim oczom. Naliczyłam w tym miejscu 37 kretowisk. Już posiałam tam trawę, mam nadzieję, że da radę wzejść bo u mnie już sucho w ogródku. Pod świerkami w okolicy altany już 2 razy podlewałam rh, hortensje i tuje. Czyli sezon ogrodowy u mnie już otwarty. Krety nie odpuszczają i dalej niszczą mi ogród.