Jolu, przychodzę z rewizytą . Bardzo lubię Twój ogród, kiedyś przeczytałem pierwszy wątek od deski do deski, potem nadszedł nowy ogród, a mnie się gdzieś o nim zapomniało. Teraz wracam i trudno poznać to samo miejsce . Przeczytałem o operacji, mam nadzieję, że najtrudniejsze już za Tobą, teraz życzę dużo siły i żeby już ból nie wracał.
Pytałaś u mnie o paproć, to Nerecznica czerwonozawijkowa Prolifica. Nie znam jej, mam ją dopiero kilka dni. Wilczomlecz to odmiana Ascot Rainbow. Mam ją drugi sezon. Przetrwała spadki temperatury do -15. A teraz wygląda wciąż ładnie.
Bardzo podobają mi się rośliny liściaste, które są zielone już na przedwiośniu, mam takie złudzenie, że już jest po zimie . Jak nazywa się paproć z drugiego zdjęcia?
I kolejne.
Staram się stosować do instrukcji i nie wklejać więcej niż 4 .
Chyba nauczyłam się co trzeba zrobić żeby tekst nie pojawił się pomiędzy zdjęciami
( wcisnąć enter po zdaniu . Zobaczymy.
Jeszcze się mówi: "koleżanko" i "kolego",
Jeszcze się nie wie, co to szminka i co tusz,
jeszcze się bawi w chowanego
I gra się w piłkę, ale już:
Sentymentalny, licealny
bukiecik fiołków.
Niepowtarzalny, nierealny
bukiecik fiołków.
Potargany, pognieciony,
przyniesiony w kieszeni -
ona nic nie mówi,
on się zaczerwienił.
Czasem się kłócą -
już słowik im nie śpiewa,
już powiedzieli sobie wiele gorzkich słów,
ona na dobre już się gniewa
i on się gniewa, ale cóż:
Sentymentalny, licealny
bukiecik fiołków.
Niepowtarzalny, nierealny
bukiecik fiołków.
Potargany, pognieciony,
przyniesiony w kieszeni -
ona nic nie mówi,
chłopak się rumieni.
Teraz umiemy już rozprawiać o miłości,
Ty mi przynosisz w imieniny bukiet róż,
Tylko, że więcej jest radości
Z tamtych fiołków niż z tych róż...
Taki zakątek chce zrobić i stworzyć tło dla innych niskich kwiatów aż jestem ciekawa efektu w ub roku miałam kilkanaście sztuk a ile było motyli szok
W tym roku będzie liatr dużo
Tylko łuk ucierpiał, nie licząc śmieci na całym podwórku po podróży podwórkowego kosza na śmieci
Myślałem jeszcze nad judaszowcem albo budleją, nie wiem na co się zdecydować
A tutaj kot:
Jak był mały myśleliśmy że to kotka, jak był starszy okazało się ze kocur. Dlatego nie ma imienia, znajomy wpadł na pomysł żeby nazywać go Rudy Kot.
I tak zostało...
Na szybko: choina rachityczna, 2 lata temu kupiona jako łyse krzaczki, zasuszone. Ale się nie poddała. Po tej mokrej zimie i mokrej wiośnie wygląda dobrze. Wspomagaliśmy ją florovitem do zielonych, żelazem i podlewaliśmy w czasie suszy. Choiny bardzo szybko rosną. Teraz trzeba ją jeszcze dogęścić strzyżeniem każdej gałązki.
Dziś zainstalowałem pompę głębinową i przetestowałem jej możliwości. Generalnie jest dobrze, a nawet bardzo dobrze Pompę dobrał mi studniarz, ma być wydajna ale dopasowana do możliwości studni. Pompa ma wydajność 95 l/min i beczkę 200l zapełniła w 2 minuty Przetestowałem też zraszacze ogrodowe, podłączyłem się do swojego "ogrodowego rurociągu" i włączyłem 3 zraszacze do kranów, z czego jeden w odległości ok 70m od pompy i wszystkie chodziły jak trzeba Lustro wody spadło od razu ok 3m (tak przewidział studniarz) i przez pół godziny pompowania na max nie spadło niżej. Teraz tylko wszystko ładnie podłączyć, zakopać i czekać na upały
Dragonka mozna namoczyć na 24 godziny potem posadzić w pojemniczki i wysadzić prosto do gruntu pod koniec marca Ania się nie pogniewa pewnie jak zamieszczę taki sposób na fotkach właśnie rozchodowuję liatry według takiego przepisu zobacz
1)Moczę cebulki tak ok 24 godz
2) Sadzę do pojemniczków