Moje ptaszki wolą to co im sypię każdego dnia, ot takie wygodnickie, wolą gotowe
Pogodzenie części użytkowej z częścią ozdobną ogrodu to nielada sztuka. U mnie na razie nie jest to spójne
Odnalazlam kilka fotek z 6 lutego ubiegłego roku, nie ma co, trzeba cierpliwie czekać
U nas też było ciepło, ale nie aż tak. U Ciebie to już prawdziwa wiosna
Ja też kocham ten okres kiedy wszystko budzi się do życia, tylko muszę się do końca wykurować, bo jeszcze słaba jestem. Właśnie się obudziłam po tej krótkiej wycieczce na świeżym powietrzu...
Ja też marzę o grzebaniu w ziemi. Mam tyle planów
Ja mam tylko 'Royal Purple'. Pilnuje żeby był wąski. Robię mu co kilka lat cięcie odmłodzające. Wycinam u podstawy 2-3 najstarsze gałęzie. Pozostałe zostawiam. Za klika lat wycina inne.
Tego słońca wciąż mamy za mało. Dlatego, tak tęsknimy
To mocowanie róż pnących do pergoli czy siatek jest trochę uciążliwe i niestety kolące
Ona na tym łuku tak się rozrosła i niestety za ciężka i na jednym zdjęciu widać,że luk się przechylił pod ciężarem .A potem przy wichurze połamał
Mąz nawet chciał mi nowy łuk zrobić.Ale ja już chciałam mniejsze tam róże.
Też mam nadzieję,że na siatce będzie dobrze rosła. Pędy będą rozłożone bar5dziej na dwie strony i to będzie lepsze
Excelsa to piękna roza.Szkoda tylko,że kwitnie tylko raz.
Tu już widać jak łuk jest sparty o pergolę
Edytko, widziałam, jestem w szoku! Ale na swoje jeszcze muszę poczekać. Na razie błoto po drodze. Czekam aż wyschnie. PO 15-tym będę wyglądać słonecznej pogody.
Hanusia u mnie ciemierniki na razie słabo ...pąki są ale chyba liściowe nigdy im się nie śpieszyło zimą ale za to ranniki już wariują zaskoczyły mnie teraz puszcza i pada deszcz ze śniegiem na zmianę ale przed tym mroziło i takie przymrożone zobaczyłam hiii
przy pierwszym zastanawiam co to za bulwa się odkryła ? to one z tej bulwy? krótko tam stałam...
Irenko, a na pierwszym zdjęciu to azalia japońska? Z nimi chyba na wiosnę nic się nie robi. Prawda? Ja mam od niedawna je i tak mi się wydaje. pozdrawiam.
Cudną wiosnę już u Ciebie widać. Oby nic nie zmroziło. Oby sprawdziły się przepowiednie tego jasnowidza co Hania wspomina.
Pozdrawiam.