To tu- to tam- łopatkę mam !
18:17, 01 lut 2019
Kawciu, Romuś, macham serdecznie.
Rano plażowałam, a po południu znowu spacerowałam sobie po starówce.
Dzień zaczyna się tutaj późno. O 8 rano jest szarawo, ale dopiero po 19 zachodzi słońce. Dla człowieczego mózgu to lepsza opcja. Po zakończeniu prac zawodowych zdąży złapać trochę słoneczka. A wyjście i powrót do domu w takich okolicznościach kolorystyczno- botanicznych to sama przyjemność. Wyrzut endorfin murowany. Nasz tynk mozaikowy na styropianie z pewnością tego nie zapewnia.
Lwie paszcze dla Miry i Pszczółki.
Rosły sobie pod palmami w donicach. Z różnych światów, a pięknie się komponowały.
Rdzą malowane też było i wykorzystanie siedlisk jako kwietników.
I dekoracje inspirowane dziełem naszej ogrodowiskowej Pani Przyrody też były, ale gdzie im do dzieł Mariolki.
W każdym możliwym zakątku są kapliczki. Czasem w jednej są wszyscy świeci zebrani hurtem.
Rano plażowałam, a po południu znowu spacerowałam sobie po starówce.
Dzień zaczyna się tutaj późno. O 8 rano jest szarawo, ale dopiero po 19 zachodzi słońce. Dla człowieczego mózgu to lepsza opcja. Po zakończeniu prac zawodowych zdąży złapać trochę słoneczka. A wyjście i powrót do domu w takich okolicznościach kolorystyczno- botanicznych to sama przyjemność. Wyrzut endorfin murowany. Nasz tynk mozaikowy na styropianie z pewnością tego nie zapewnia.
Lwie paszcze dla Miry i Pszczółki.
Rdzą malowane też było i wykorzystanie siedlisk jako kwietników.
I dekoracje inspirowane dziełem naszej ogrodowiskowej Pani Przyrody też były, ale gdzie im do dzieł Mariolki.
W każdym możliwym zakątku są kapliczki. Czasem w jednej są wszyscy świeci zebrani hurtem.