Haniu, Izo, Irenko - spacery krótkie ale są - niech wnusia trochę mróz połaskocze a Bari korzysta z każdej okazji aby wyrwać się z domu.
Ogródek śpi w najlepsze a w domciu są zmiany - dendrobium po odpoczynku zakwitło. Skromnie bo skromnie ale zawsze coś.
Ja wrócę do elementów budowlanych. Do donicy: jak ona będzie wysoko pociągnięta. Będzie wyżej niż poziom podłogi w ganku? Czy równo z poziomem podłogi ganku? I co będzie między opaską a donicą (ten wolny kawałek ziemi?). Ten szary murek to początek prac przy donicy?
Czyli da się ścieżkę przesunąć. Pod oknem mogłyby być róże i byliny (+ struktura przy rynnie, przy donicy) a potem "część" (jeden wypełniający gatunek) bylin przerzuci się na tłustą rabatę pod płotem.
Pod trawnik ziemia nie musi być tak tłusta.
Czyli rysujemy "umbry" (trzeba zawołać Asię - Makadamię na pomoc).
To zdjęcie mnie zachwyciło, i małe dęby z suchymi liśćmi przed zielonymi sosnami, piękne.
Jeziorne spacerki też sobie chwalę, fajnie bo u Ciebie jezioro w lesie.
Urszulo, zdjęcia żurawek pochodzą sprzed kilku dni. Rzeczywiście wyglądają bardzo energetycznie. Uświadomiłaś mi, że to właśnie one są najbardziej kolorową ozdobą mojego zimowego ogródka. W słońcu naprawdę dają po oczach
Dziewczyny poradźcie proszę co mam zrobić z moja hortensją ogrodową, która miała zimować w garażu i przedwcześnie się budziła ?
warunki jakie tam panują to ok 10 stopni, światło, podlewana bardzo rzadko ( ok 1x 1,5 miesiąca ) i oszczędnie. Chyba poczuła wiosnę spragniona jak jej pani Co z nią począć ?
Madziu dziękuję! Ja uwielbiam podglądać świat z bliska, zawsze mnie to interesowało Czasami uda się zrobić jakąś ciekawą fotkę
Cieszę się, że Ci się podoba. Dziękuję!
Sylwio, moje 3 koty już żyły z pieskiem, zresztą u mnie od wieków żyją w zgodzie, miałam kiedyś dużą sznaucerkę i kilka kotów.
Teraz przeprowadzam tą parkę przez pomieszczenie gdzie leżą koty i nie reagują na psy, natomiast sunia chce ich zaczepić. tłumaczę że to przyjaciele.
Mam nadzieję że się przyzwyczają.
W schronisku mają też koty i testują z psami.
Widziałam chodzące koty u nich które nie reagują na psy.
Ale mam jeszcze jednego w innej części domu i pilnuję by nie przeszedł do 3 moich.
Dziś wypuściłam nowego kota na zewnątrz by go przyzwyczaić, wrócił i spotkał się z moim podobnym, w pewnym momencie nie wiedziałam który. też się przyzwyczają do siebie.
Ten jest mój starszy, 4 lata temu znaleziony w lutym w dole budującego się domu ważył 80 dag i nazwaliśmy kostek. ma ładną mordkę. Teraz kocur wielkości suczki.
Drugi podobny jego właściciel odszedł w wigilię i wnuczki obdarowały mnie.
Magdo, są na patelni i rojniki dają radę.
W zimie, nawet przy mrozach i pod śniegiem żyją.
Moje tak rosną gdzieś od 7 lat.
Twoje kamienie widziałam, możesz na nich śmiało położyć rozetki.
Mam jeszcze tak, tu też było więcej, ale stąd dałam kilku znajomym i jakoś nie dosadziłam.
Tam nie ma ziemi, żeby wiatr nie zdmuchnął, dałam mały kamyk.
Na ostatnim zdjęciu to ten kamień po prawej, rojnik pod śniegiem.
Zdecydowanie przyjemniej jest popatrzeć na letnie zdjęcia, dlatego wstawiam - na bieżące, z zimą i śniegiem popatrzymy sobie latem - może nawet z przyjemnością