Tak się zatrzymały w rozwoju ale liście zdrowe i zielone u większości róż, pewnie później i tak spadną..
Tak koło 7.30 już jest jasno u mnie, aby do lutego ..od 21 już czuć wiosnę
Ewa, szczęścia w 2019
w niebieskim samosiejki stipy zdobią nadal, są wszędzie, będę wydziabywać
Witaj Haniu Przeglądam właśnie wątek Zawitki i tam wstawiłaś zdjęcie tej hortensji. Bardzo mi się podoba. Znasz może nazwę? Rośnie u Ciebie bez problemu? Ja na razie szukam w necie, ale na wiosnę wybiorę się do szkółki obejrzeć ofertę.
Małgosiu serdecznie dziękuję, aż się wzruszyłam.
Tobie również zdrowego, rodzinnego, szczęśliwego 2019
taka zima u mnie, śniegu tyle, ale na chwilę
nie ubolewam za bardzo, wygodniej się żyje, po ostatnim ataku zimy i ślizgawicy, jechałam do pracy 2 godziny zamiast 15 minut..
a w donicach, tu samosiejka carex i laurowiśni Otto Lyken
a tu cis i szałwia dwubarwna, cały czas z liśćmi i urodziwa
i cedrówka chińska, żyje, u niej gałęzie idą tylko horyzontalnie, w 2018 była wysoka, widać cięcie, niestety mróz w lutym bez śniegu i potem w marcu przymroził ją, jednak przeżyła i nowe gałęzie idą, jest ze strefy 8A
Ula dziękuję i wzajemnie
Sylwester bardzo udany, aż mnie to zmotywowało do kupienia kolejnej gry, zaraz będzie cieplej i w ogrodzie wśród śpiewu ptaków i pięknych zapachów, takie spotkania rodzinne są najważniejsze...i dzień już 19 minut dłuższy, teraz jeszcze ciut jasno, a mamy 16.14h
w sezonie miałam płożące, jednoroczne werbeny i tak sobie zostały..
dziś patrzę, a one mimo tej pory roku, nadal coś zielonego mają
dąbrówka w 2 odcieniach wybarwienia, czerwieni i takiego buraka z czekoladą
Właśnie chodzi o to żeby nie jeździć kosiarką po schodach Skarpa na końcu będzie miała ponad metr wysokości, ale za to na początku będzie miała zaledwie kilkanaście cm. Myślałam o takim rozwiązaniu:
Nie zwracaj uwagi na całkowity brak proporcji i rozjechaną perspektywę. Lekcje rysunku zakończyłam na etapie podstawówki, ale chciałam pokazać, że da się przejechać kosiarką bez targania jej na plecach po schodach Nie znaczy to wcale, że upieram się dziko i namiętnie przy trawniku w tym miejscu. Pasuje mi tam, bo wymyśliłam sobie żeby na żwirku przy schodkach (żwir to te miejsca zaznaczone kropkami na wcześniejszych rysunkach) posadzić bukszpanowe/cisowe/jakieś tam kulki- /inspiracja i nie wiem czy zaraz obok rabatka 6x7m to nie będzie za dużo szczęścia. Drzewko w tym miejscu wydaje mi się rewelacyjnym pomysłem. Na tę cześć też mam widok z salonu, więc stawiłoby ładną plamę zieleni.