No ciekawe, czy moje dzieci też tak myślą. Zawsze chętnie z wnukiem zostaję, a On potrafi wykończyć człowieka swoją bezgraniczną energią, w zabawie trzeba mu przecież dorównać i jeszcze go czymś zaskoczyć.
Gosiu uwielbiam ośnieżony świat, bardzo mi się podobają takie białe kubraczki na roślinach
Dziękuję, to miłe co napisałaś!
U nas trochę się stopiło w ciągu dnia, ale teraz znów sypie.
U mnie tych piękności jest dużo więcej. Piękną zimę dziś rano miałam, latałam do wszystkich okien, a później złapałam aparat i pobiegłam do ogrodu nie tylko swojego bo i w "Przedziwnym ogrodzie" też byłam.
Urocze!
Skąd Ty Kobieto bierzesz te wszystkie pomysły na wszelkiego roczaju upiększacze - i czas na ich wykonanie???
Jeszcze jak przeczytałam o 40 punktach dokarmiania ptaków ... no, nawet obejść to wszytko, żeby uzupełnić jedzonko to wyczyn nie lada.
Ja też mam głowę pełną pomysłów, ale nijak w czasie nie wyrabiam się z ich realizacją
Podziwiam szczerze
U mnie nie trzyma się śnieg - tak mam ciepło
Na razie tworze szkic konstrukcji salonu. Jak sie ociepli to zacznę budowę.
Dołem chce jeszcze z bloczków rynne/donice wymurować. Ale musi być ok 7-10 stopni na plusie więc jeszcze poczekam .
Mokry śnieg i temperatura ciut powyżej zera, to nie są moje ulubione klimaty.
Systematycznie posypuję rabaty popiołem drzewnym- topniejący śnieg wprowadzi potas w glebę. Szukam plusów.
Basiu ja mam dużo czasu i już zaczęłam przygotowania do świąt. Wczoraj miałam wnuka, więc było 6 godzin intensywnej zabawy. Budowaliśmy namiot, który kiedyś sama uszyłam, robiliśmy ognisko na którym piekliśmy złowione ryby, a później pozwoliłam mu lukrować pierniczki. On bardzo lubi zajadać pierniczki, więc był bardzo dumny, z tych co sam polukrował.
Też robiłam bombki metodą decupage, ale one zostają u mnie. Za kilka dni pokażę gotowy stroik w kuchni, bo z myślą o kuchni je robiłam.
Mam sprawdzony przepis na makowiec zaraz Ci podeślę.
Pierniczki pachną u mnie w całym domu, w salonie już stoi dwie wioski zbudowane z pierników.
Pozdrawiam