Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "szklarnia"

Nasz mały, zielony świat. 14:55, 25 sie 2011


Dołączył: 09 sie 2011
Posty: 783
Do góry
Przybyłam Basiu z rewizytą i... muszę przyznać, że bardzo mi się tu u Ciebie podoba Przede wszystkim widać ogrom pracy, jaki z M. włożyliście... patrząc na zdjęcia, jak było, a jak jest teraz... po prostu kawał dobrej roboty oczywiście to tylko moje skromne zdanie, bo ja się nie znam, ale jedno wiem na pewno, jest pięknie, a będzie na pewno jeszcze piękniej
Teraz widzę, że długa droga jeszcze przede mną...
No i ta szklarnia... i własne warzywka...mniam...ech... gdybyś miała nadmiar i chciała sprzedać, to ja chętnie
Ja też jeszcze kilka lat temu mieszkałam w mieście w bloku (Szczecin),a teraz na wsi... i wiesz, co... nie wróciłabym do tego miasta za nic w świecie
ps... i ja się piszę na spotkanie (o ile można ), w końcu jesteśmy sąsiadkami
Nasz mały, zielony świat. 08:02, 23 sie 2011


Dołączył: 19 sie 2011
Posty: 1191
Do góry
Bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny Dlaczego ja dopiero tak niedawno dowiedziałam się o Ogrodowisku?
Do grzebania w ziemi miałam ciągoty od zawsze, gdy mieszkaliśmy w Koszalinie, to rodzice działkę, już jako 3-4latka miałam tam swoją grządkę. Potem los nas trochę porzucał, m.in. kilka lat mieszkania w sercu górniczego Śląska, ale Mamie zbrzydło miejskie życie, kupiła kawał ziemi i przenieśliśmy się w jej rodzinne strony.
Ja "poszłam za mężem", jak to się czasem mówi,mieszkaliśmy w Międzyzdrojach a na wsi pod miastem dłubaliśmy i dłubaliśmy dom aż w końcu wydłubaliśmy
Jednego tylko żałuję... że nie mam miejsca dla kilku kur. Tak chciałam mieć z 5 rajskich kurek, ale nie upchnę, nie będę męczyć zwierząt w małym kojcu a luzem łazić im nie dam, nie chcę mieć wszystkiego w kurzych ozdobnikach, do tego nie wiem, czy z psem by się zaprzyjaźniły Pozostało mi zbierać drewniane i ceramiczne figurki kur
Moja szklarnia spuchnie z dumy, jak jej powiem, jaka jest chwalona Pracuje od wczesnej wiosny, zanim "wjadą" pomidory, to najpierw wprowadza się sałata i rozsadnik wszystkich kwiatów, ziół i co tam sobie w danym roku wymyślę. Po pomidorach, ogórkach i papryce to już tylko meble ogrodowe, bo zwłaszcza pomidory są do pierwszych przymrozków, wtedy obrywam do końca dojrzałe i zielone i chowam do piwniczki.
Danusiu, konstrukcja drewniana ma swoje plusy, można gdzie pasuje wbić gwoździa, wkręcić haczyk, żeby np.podwiązać pomidora, w konstrukcji metalowej to jest dużo trudniejsze, niestety. Są tu takie blaszki z dziurkami, ale swobody wyboru miejsca gdzie ta blaszka akurat pasuje już nie ma.

Marto, nie ma obaw, nie przyjdzie mi do głowy kupować zieleniny, no chyba, że mnie pokręci Tak sobie myślę, że nawet jak nie będę miała siły na normalny warzywniak, to malutka grządka z kilkoma porami, selerami i metrem bieżącym natki pietruszki zawsze będzie...
Co do domu... popsuliśmy mu trochę figurę, ze względów praktycznych, które wygrały nad estetyką, mianowicie podnieśliśmy ścianę kolankową, żeby pokoje na piętrze były wygodniejsze a to odbija się na ogólnym wyglądzie, ale trudno, w środku przez to jest dużo lepiej.

Aniu, co do suchego oczka, to jego powstanie było w sumie przypadkiem, gdy brukarze wreszcie sobie poszli ok. 20 lipca, wzięliśmy się za ogarnianie terenu i jak widać na tym zdjęciu trzeba było coś zrobic z rurą odpływową z rynny budynku garażowego.


Okazało się, że w pobliskiej żwirowni można kupić takie sympatyczne kamienie i jakoś tak poszło.
Aż się boję, ile osób postuka się w czoło, co za kicz z tym mostkiem...


Na pierwszym zdjęciu widać taki wybrukowany placyk, to będzie nasze miejsce do siedzenia przy letniej kuchni, bo za widocznymi przy placyku drzwiami będę miała taką kuchnię
Na dniach będziemy tu montować drewnianą konstrukcję, którą chcę obsadzić milinem i to będzie nasza letnia jadalnia. Już nie mogę się doczekać, jak ze smażeniem wszystkich wonności (ryby, placki) wyjadę do tej kuchni
Nasz mały, zielony świat. 17:12, 22 sie 2011


Dołączył: 19 sie 2011
Posty: 1191
Do góry
Uprzejmie dziękuję w imieniu szklarni i braci Czechów, jej producentów

Ewa, co do wody, to ślubny w 4 miejscach w ogrodzie wyprowadził krany, w tym jeden zaraz przy szklarni, pod kranem wkopana jest beczka 120 l, po podlewaniu dolewam wody i nowa porcja ogrzewa się do kolejnego podlewania, już nie trzeba w wiaderkach ogrzewać

W dawnym ogródku przy służbowym mieszkanku mieliśmy tunel foliowy a jak zamieszkaliśmy na swoim, to jak widać z tych wczesnych zdjęć, szklarnia była jedną z pierwszych rzeczy robionych na naszym ugorze. Każdemu szczerze polecam to rozwiązanie, przy szklarni wystarczy mały warzywniaczek i można zapomnieć o zakupach o kupowaniu zieleniny. Wiadomo, że ziemniaków w przydomowym ogrodzie się nie uprawia, ale prawie wszystko inne można.
Nałogowo, kilka razy w sezonie wpycham w ziemię nasiona fasoli szparagowej, raz na 2-3 lata sieję majeranek i potem mam zapas na długo, marchew i cebula też swoja jest długo. W zamrażarce po 2 pojemniki posiekanej natki i koperku i do wiosny wystarcza

Po 3 latach przyglądania się, sąsiedzi postawili dokładnie taką samą szklarenkę U nas za warzywa i owoce liczą sobie jak za wyszukane egzoty, sąsiad się wkurzył i też będzie miał swoje, popieram.
Nasz mały, zielony świat. 14:17, 22 sie 2011


Dołączył: 19 sie 2011
Posty: 1191
Do góry
Dzięki Sebek za odwiedziny
Szklarnia to pożyteczne miejsce, od wiosny do jesieni źródło warzyw a na zimę można stoły, ławki wstawić. Swoje pomidory, oberwane przed mrozami mamy do przełomu grudzień - styczeń, oberwane wszystkie zielone dojrzewają sobie powoli.
Szklarnia ma 3x6 m a produkuje tyle, że nie wiem co z tym wszystkim robić, pomidory zrywam na wiadra i pcham w słoiki, bo na świeżo nie da się przejeść.

Nasz mały, zielony świat. 13:24, 22 sie 2011


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
No widać, że dużo się zmieniło.

Bardzo mi się podoba ta szklarnia - będzie duużo miejsca na sadzonki
10 arów to na prawdę dużo, ale jak będą chęci to za chwilę się to zapełni
Spotkanie w ogrodzie Jotki listopad 2011 00:36, 31 lip 2011


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13714
Do góry
Ruszyłyśmy podglądać co rośnie u Jotki. Zauroczyła mnie ta hosta o ciemnozielonych błyszczących liściach.



i jej sąsiadki niemniej piękne



Była część z różanecznikami i azaliami, grządka ziołowa, zagonki poziomek, kolejna rabatka z hostami, szklarnia pełna pomidorów i ogórków. Miniaturowy lasek drzew owocowych, zagonki z warzywami i sympatyczny domek z zadaszonym tarasem, na którym przy kawie i cieście oraz nalewce Hanusi bardzo fajnie się nam dyskutowało (o roślinach oczywiście )

Moja działeczka - Grzesiu 12:05, 12 cze 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Szklarnia jest mniej kwiatowa bardziej pomidorowa, ale równie pięknie i klimat Anglii mi się przypomina i ich urocze uprawy warzywne




Pomidory na sznureczkach



A na lewo od szklarni wielka uprawa winorośli


Mój przystanek:Szkocja 05:32, 15 maj 2011


Dołączył: 09 kwi 2011
Posty: 6417
Do góry
Zachwyciłam się kordylinami , ciekawe czy uda mi się gdzieś u nas kupić.
Ogródek w Szkocji bardzo mi się podoba, a szklarnia super! Pozdrawiam
Mój przystanek:Szkocja 23:08, 12 maj 2011

Dołączył: 03 maj 2011
Posty: 207
Do góry
Bogna, szklarnia jest z cementową wylewką póki co. ot, taka kara niezasłużona przez pomidory, nie wymierzona przez nas
ogrodoweimpresjejolki 20:55, 11 maj 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
PO cichu nazwałam go Bolkiem,Bo rządzi w tej szklarni ze swoją rodziną jakby to jego własna szklarnia była........
Mój przystanek:Szkocja 19:04, 09 maj 2011

Dołączył: 03 maj 2011
Posty: 207
Do góry
Moje pomidorowe okno. szklarnia jest ich przeznaczeniem.
Ogród na skraju sadu 22:38, 25 kwi 2011


Dołączył: 05 mar 2011
Posty: 2377
Do góry
W domu też coś się dzieje. Zakwitł storczyk kupiony w tamtym roku we wrześniu.

To rozmazane za szybą to mój stary orzech włoski, o którym wspominałam, a po lewej szklarnia sąsiadów.
Mój kawałek raju 15:11, 17 kwi 2011

Dołączył: 05 kwi 2011
Posty: 183
Do góry
Zakupy powalające, od dziś hortensje będą mi się śnić po nocach. Najbardziej jednak zachwyciły mnie własne warzywa i owoce. Ja w tym roku zamierzam posadzić truskawki, warzywa zawsze mam, posadziłam czereśnie i papierówki i już nie mogę się ich doczekać.
Zawsze marzyłam o własnych owocach ale nigdy nie było na nie miejsca.
Co do szklarenek i tuneli foliowych to mam trochę na nie alergię. Mój ogród za domem został załóżony w miejscu w którymś kiedyś stała szklarnia, drugą połowę mąż nakrył blachą i zrobił duuuuuży magazyn. Kiedyś jak byłam dzieckiem i podlotkiem pracowałam przy frezjach, goździkach i pomidorach. To ciężka praca.
Jestem córką ogrodnika stąd pewnie zamiłowanie do wszystkiego co zielone.
Mój 4 arowy azyl... 19:06, 30 mar 2011


Dołączył: 05 mar 2011
Posty: 2377
Do góry
Szklarnie nie są złe. Tylko żeby w nich i obok nich był porządek. Szklarnia moich sąsiadów służy im za składzik, a obok rosną "piękne" chwasty.
Mój 4 arowy azyl... 23:41, 29 mar 2011


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
gardenarium napisał(a)
Basiu, korony już całkiem spore, a szklarnia nawet mi się podoba

Danusiu, to nie szklarnia mi przeszkadza, tylko te chwasty, które przed nią rosną i wiadomo - wyglądają fatalnie.

Korony śmignęły bardzo w ciągu kilku dni. Pogoda im sprzyja
Żółte korony mnożą się a nie kwitną. W 2009 r.wsadziłam po jednej cebuli trzech odmian. Kwitły czerwona i pomarańczowa. Żółta wydala drugą cebulę a nie kwiat. W tym roku widzę trzecią - ciekawe, czy mi któraś z nich zakwitnie?
Mój 4 arowy azyl... 23:03, 29 mar 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Basiu, korony już całkiem spore, a szklarnia nawet mi się podoba
Wierszyki i rymowanki o Ogrodowisku i nie tylko 23:15, 01 mar 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
jotka napisał(a)
Oj Haniu szczerze Ci współczuję,
bo wiem co to znaczy,
U mnie dziki na działkach harcują
skoro świt można hordę zobaczyć

Na mojej działeczce nie były
bo podmurówki pod siatką nie zwalczyły!
Sąsiadom narobiły szkody
takie to są działkowe przygody...

Ale z naturą trza w zgodzie żyć
chociaż czasami chce się wyć!



hanka_andrus napisał(a)
Mój ogródek jest niewielki
Ot 3 grządki ,parę krzaczków,
i domek niewielki!Pod szkłem metrów parę-
Szklarnia zimna.Ale pomidory w niej rosną
i winogrona.No i rozsada na wiosenne rabatki.
Ale teraz ....zgroza,wiele tu roboty!
Znów sekator w łapkę!
Tnę bez opamiętania....
Tak się za robotę wzięła wasza Hania.
Już gdzieś za godzinkę -
liści i gałęzi do spalenia było więcej niż krzynkę!


Sebek napisał(a)
Roślinki na pewno odrosną
albo inne zajmą ich miejsce - wiosną
Lecz nie przejmuj się sarnami
obsadź te miejsca innymi roślinami
Może urosną tam rozmaitości
które zyskają uznanie naszej społeczności
Lecz skoro wiosna za drzwiami
Nie przejmuj się sarnami
zostań tu z nami
ogrodnikami...
Ogródek Hanusi po zimie 17:29, 01 mar 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Mój ogródek jest niewielki
Ot 3 grządki ,parę krzaczków,
i domek niewielki!Pod szkłem metrów parę-
Szklarnia zimna.Ale pomidory w niej rosną
i winogrona.No i rozsada na wiosenne rabatki.
Ale teraz ....zgroza,wiele tu roboty!
Znów sekator w łapkę!
Tnę bez opamiętania....
Tak się za robotę wzięła wasza Hania.
Już gdzieś za godzinkę -
liści i gałęzi do spalenia było więcej niż krzynkę!

to widok od bramki,na poletko truskawek,malin,rododendrony i moją gruszę-konferencję

a tam widać brzoskwinię i część nasadzeń borówki

Tu hortensje pod płotem

płożący jałowiec-niezawodny

I pigwa,drzewko już owocujące.
Fascynujące drzewa... 13:26, 03 sty 2011


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Nastarsza winorośl świata.

Mimo, że to nie drzewo, a pnącze ale warto go tu zamieścić. Ta wielka winorośl jest najstarszą znaną winoroślą na świecie. Została prawdopodobnie posadzona przez Lancelota "Capability" Browna między rokiem 1768 a 1774.
Brown był zarządcą w królewskich ogrodach u króla Jerzego III. Sadzonka tej winorośli została wycięta z krzewu winorośli odmiany "Black Hamurgh" w Parku Walentego w Essex. Tamta rodzima winorośl nie przetrwała. Sadzonka została posadzona na zewnątrz (korzenie), natomiast łodygi rosną w szklarni. Szklarnia została dobudowana do szklarni roślin egzotycznych królowej Marii, miała długość 18 m x 4,2 m, potem zostało dobudowane jeszcze o 4 metry. Po raz pierwszy pokazano ją publiczności w roku 1840, kiedy królowa Victoria otworzyła pałac dla gości.

Winorośl ciągle rośnie ze swoimi korzeniami na zewnatrz, a gałęzie pną się po konstrukcji pod szkłem. W 1969 roku zmieniono konstrukcję szklarni na aluminiową, ale konstrukcja, po której pnie się winorośl i wejście zostały wzięte ze starej szklarni.

W dokumentach zostało zapisane, że w 1798 roku zebrano 810 kg owoców, a w 1807 roku - 1010 kg. Dzisiejsze zbiory tych czarnych winogron są dużo mniejsze, po około 225 - 315 kg i są w całości sprzedawane późnym latem i jesienią gościom w Pałacu Hampton Court.










Kompozycje na balkony, parapety i balustrady 13:12, 10 gru 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Ja kupiłam gotowego starca na giełdzie kwiatowej. Z nasion? czy ja wiem, nie baw się bo raczej szklarnia jest potrzebna żeby zimą wysiać, a na parapecie nie zdąży zakwitnąć.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies