O to są suuper wieści.To teraz na wiosnę sporo będzie tych nasadzeń nowych to będę dawać pod każdą nową roślinkę i drzewka.Kwasolubów na razie nie planuję kupować i sadzić.
Może i masz rację . po świętach , czy w styczniu trochę będzie wolnego.Czasu mam jeszcze na sprawdzenie tej gleby.
Trawa będzie wszędzie.I na pasie torfu też.
O mączce bazaltowej mowa ?? Obornik dam tylko na nowy warzywnik pas kolo stawu , bo tam chcę trochę roślinami osadzić i na pas sadu i krzewow owocowych.
Po prostu nie mam go aż tyle.
A fundusze niestety kruche i nie z gumy, nie rozciągną się .
Dolomit mam i jeszcze dokupię.To na pewno.
A co to znaczy "wzbogacić miedzią " ??
O i dziękuję za te rady co do uważania z nawozami jak już kiedyś ,, obsadzę staw.Mąz jeszcze chce zarybić go.
To chyba już bardziej trzeba uważać ??
W pierwszej polowie pazdziernika, spadl ciezki, mokry snieg, tak do kolan. Padal przez cala noc...Polamal mi sporo drzew, przede wszystkim katalpe.
Juz wiem, ze juz jej nie lubie Jest to drzewo bardzo kruche, byle wiatr lamie jej galezie i trzeba ja pielegnowac i formowac od nowa. Jezeli jeszcze raz, zlamie sie chocby malutka galazka, wyrzuce katalpe z ogrodu. Na zdjeciu tego nie widac, ale z calej katalpy zostala polowa. Tu zdjecie robione w poludnie, snieg juz praktycznie stopnial.
Magnolia przy tarasie
Zamkniety byly wszystkie drogi, drzewa byly polamane, nie mozna bylo przejechac z jednej miejscowosci do drugiej.
Powiekszajac taras z tej strony domu, musialam zlikwidowac Rubensa. Byl drugim co do wielkosci i jednym z najstarszych w ogrodzie...Ile sie nameczylam z wykopaniem korzenia, to moje
Ogrodowo? Tak, troche porobilismy. Nowy taras,powiekszylismy go z jednej strony, i przeciagnelismy dalej po calej dlugosci domu.
Leniuchy jedne...Taras kladlismy na stary taras, w ten sposob oszczedzilismy czas i wywoz starego tarasu, mniej pracy i calego tego przygotowywania miejsca.
Zrobilismy tez zadaszenie, z tego ciesze sie najbardziej Kupilismy nowe meble, dekoracje i pierdoly ogrodowe, juz lubie ten nowy taras
Cudne koteczki
A wiecie, że czarnych kotów jest na świecie mało?
I jak się takiego ma, to jest to szczęście.
To jeszcze trochę moich pupili.
To Gucio w wersji: szufladkowej, wiertarka, a kuku i ozdoba choinkowa
No co Ty tu Andzia bajdurzysz.!
Takie piękne zdjęcia zrobiłaś i nie masz talentu. To są śliczne foty
Te rude listki czy też gałązki co to za roślina ?
Paporoc ??
Sylwia, w sumie robilismy w ogrodzie zaledwie pare dni i musielismy zawiesc koparke do firmy a bez niej ani rusz. Z racji ze tu mamy ciagle piekna pogode, koparka pracuje na chlebek a my...Siedzimy w rozkopanym ogrodzie Aleee....Robimy to z przyjemnoscia
Figa, Goniu
Siedzialam tu...
albo tu...
albo i tu...
Jakis czas temu odkrylam termy naturalne, woda w nich jest pompowana z 550 metrow glebokosci. I tak jak Baltyk zima jest ok, tak tu woda jest naprawde ziiimmmmnnaaaa...Mowie to ja, osoba kapiaca sie zima i w kazdej przerebli Termy sa podzielone na trzy czesci, na czesc tu pokazywana, staw na powietrzu, miejsca do odpoczynku na trawie i czesc w budynku( z niego fotek nie mam, bylo za duzo ludzi) Czesc w budynku jest ogrzewana do baaardzo przyjemnej temperatury (okolo 35 stopni) Dla mnie wieksza przyjemnoscia byylo korzystanie z basenu zimnego, bajka normalnie Oczywiscie te termy maja wlasciwosci lecznicze, ktore odczuwa sie juz po krotkim czasie.
Danus, wiem, juz wszystko wiem Obydwa kocham calym sercem, ale...Potffora miloscia szczegolna, inna...
Dana, to fotka tych obcietych na 5 cm hortensji. Przepraszam za jakosc, robione telefonem o 5.30 rano.
Dla ogladajach/czytajacych: Prezes kolka ogrodniczego, obcina swoje hortensje tak krotko, jesienia, na 5 cm przy ziemi. Ma najpiekniejsze hortensje jakie widzialam, wiec i ja...tak w tym roku zrobilam Co jeszcze...zima, gdy jeszcze lezy snieg, ale zaczyna sie odczuwac juz cieplo promieni slonecznych, podsypuje im po raz pierwszy nawoz. Zrobie i ja tak, zobaczymy co z tego wyjdzie.