Wczorajsze mroźne zdjęcia. Pobawiłam się trochę moim aparatem i powiem wam, że jak na aparat w telefonie to ma całkiem niezłe opcje robienia zdjęć: w zimnych barwach, w ciepłych. Efekty na zdjęciach
Wczoraj jeszcze dziwiłam się że czerwone berberysy jeszcze czerwone,nie obsypały listków.Dziś wszystko pobielone,w nocy poprószyło śniegiem ,ciekawe jak długo jeszcze wytrzymają, inne już dawno gołe...
Ja też nie spotkałam, to moja własna kompozycja i na jej brzegu jest właśnie czerń. Czerń pasuje do limonki (tak mam w bukszpanowym), a tutaj pasuje do jaskrawych ale przygaszonych - burgundowych i srebrno-fioletowych liści.
Do czerni pasuje blady fiolet z kwiatów i róż mocny. Z tyłu mam tam jeżówki mocno- różowe.
No i dopadł mnie przedświąteczny nastrój . Takie dekoracje poczyniłam sobie. Tym razem wianek leżący
Kasiu, śliczny jelonek od Ciebie. Przemalowałam zwykłą bambusową podstawkę . A słoik wek udaje świąteczny świecznik
i mikro wianek
Co do przygotowań już wszystko dopięte na ostatni guzik...oby tylko pogoda dopisała.Młodzi sami wszystko zalatwiali u siebie w Olsztynie.Jutro jedziemy to zobaczymy i poznamy mamę zięcia