Czytałam, że nasze koty co polują, łażą gdzie popadnie to mogą na obroży się powiesić, np na siatce jak przez nią przechodzą. Siatka ma na górze takie wypustki-druty..
Trudno taka rola kota że poluje.. a ptaki muszą ćwiczyć instynkt samozachowawczy i refleks..
Moja czarna (taka sama jak twoja ) jak przyszły mrozy to nawet polować nie idzie tylko leży mi na biurku i przeszkadza, bo nie da się wyrzucić z papierów..
Kwiczoły opanowały jarzębinę.. w dzień ją opędzlują.. siedzi z kilkadziesiąt na jednym drzewku.. a przed chwilą coś uderzyło w szybę w pokoju... czyli na pewno jastrząb już pogonił ptaki.. witaj zimo
Ja wiosną ostatnio tez cięłam jak leci piłą spalinową.. bo nożyczkami idzie się zarąbać.. tylko trzeba wcześnie nim nie ruszy wegetacja
Na horozyncie widać Przełęcz Ombretta. Aż nie chce się wierzyć, że kilkanaście minut później, gdy na nią podeszliśmy przyszło totalne załamanie pogody.
Byłam niedawno, jeszcze nie odpisałam,a mam już 24 strony nieprzeczytane.. nie nadążam.
Piękny widok, tylko widok tych szmat mnie przeraża. Kolor kojarzy się z widokiem szpitalnym..tych miałam przez ostatnie lata za dużo więc .. muszę napisać uczciwie.. nie podoba mi się to. Nawet jak może i praktyczne.
I w kwestii zabezpieczania drewna na zimę, a raczej mebli drewnianych. ten strecz nic nie daje, a nawet przyspieszy butwienie drewna bo pod folią będzie się skraplać para. Z tego powodu nawet nie składa się desek jedna na drugiej tylko daje się przekładki aby powietrze chodziło. Dawałam meble do szklarni na zimę i niestety nieogrzewana szklarnia robi jak ten strecz.. po ściankach skraplała się para, robiła się wilgoć i meble trafiało. Teraz trzymam na powietrzu schowane tylko pod okapem domu. I znoszą to dużo lepiej.
Przepraszam ale moja natura widzi teraz wszystkie rzeczy praktyczne i niepraktyczne.. tak jak pierwsza myśl na te nasadzenia to co bym zaczęła wycinać w pierwszej kolejności.. bo tu wszytko jest już za gęsto, a za rok - dwa połowa zniknie.. Swojego żółtego cyprysa (też go masz na zdjęciu) z wielki bólem wycinałam. Był już tak wielki i pięknie urósł przez te 10 lat.. płakać mi się chciało..ale musiałam, bo albo on albo magnolia. I żadne już nie nadawało się do przesadzenia Ten srebrny zasłania ci coś takiego rudego pomiędzy szmaragdami.. jakąś tujkę.. może od razu przesadź puki się da.. Patrzę na twoje rabaty i widzę swoje na początku
U mnie dziś o 7 było -13..... dla mnie sezon ogrodowy zamknięty.. czekam wiosny..
Nawet na forum nie mam ostatnio ochoty .. i czasu też..
Uwielbiam te meble, według mnie są absolutnie doskonałe Plan nowego mikro domku ustawialiśmy według ich rozmiarów
Porcelanę kolekcjonuję od lat, ale teraz już tylko konkretną serię. Kiedyś kupowałam wszystko co mi w łapy wpadło, ale na to nie mam miejsca. Zrobiłam selekcję w szafkach i w głowie. Wybrałam dwa gatunki i znoszę po filiżance
Choinka za jakieś dwa tygodnie, muszę resztę ogarnąć i dopiero będę stroić
Tak, pierwszy dorosły
Wygoda z pazurkami
No tamto też nówka, nie nacieszyłam się
Ja też miałam fazę na karminowe, aż córa pyta, czy mi się nie znudziło
Jak wpadniecie do nas, marchwiak będzie
Nawet sobie nie wyobrażasz, jaki sajgon przy tej pracy, ciut wczoraj oberwały hortensje ogrodowe, azalie japońskie, magnolia, trudno, za 2 sezony odbudują się.
Mnie jakoś na razie idzie, nawet dom na błyskbuziole
Przód i tył odnowiony, ale boki są wysoko, koniecznie trzeba rusztowanie robić, czyścić i 2 razy malować, zobaczymy jak to zaplanujemy, na razie i tak za zimno na pewne prace.
Na sosnach jest wielkie gniazdo srok, gołębie, być może, przylatują o tej porze takie ogromne, zapomniałam, jak się nazywają, o wiem...grzywacz.
Hebe cały czas w kondycji, już kilka lat.
dół jej drewnieje, a góra zielona