Danka Aarburga nie miałem jeszcze okazji napotkać na swej drodze, może byłem tuż tuż np. w Krzywaczce ale tam taki ogrom wszelakich iglakowych "popaprańców" że nie trafił na mój wózek
Bruns na stałym miejscu już chyba 4 lata to i przyrost rekordowy około 80cm wcześniej po przesadzeniach też były tylko centymetry
Jedną Silberlocke prowadzę na płożąco, drugą właśnie przesadzam kolejny(4) raz będzie obrabiana ale jeszcze nie wiem jak
Ewelina miskanty jak nie podpisane to chyba NN, ostatnie to Memory
Rohan Obelisk jest chyba ciut mniej wybarwiony i ma powycinane liście
jeżeli miałbym wybrac jednego to Purple Fountain
Kasya boczne skrócone o 2/3 , w pionie nie przycinałem bo wówczas boczne startują na potęgę. Boki wycinałem przy pąku najbliższym przewodnika, może wezmę się za przewodnik ale wówczas przycinanie i korekty już do końca
Wiolu, mgliste foty zwaliły mnie na kolana, tak do soczyste kolory, że aż nierealne. To zdjęcie jest moim ulubionym
Przypomnij proszę co to za drzewko?
Jest z różanecznikami.. mam nadzieję, że zakwitną wiosną .. a jak nie to poczekam..
kwitną zawsze jako pierwsze.
Dla mnie o niebo lepiej... jeszcze niech podrosną Anabelki, bo dosaziłam więcej, a jodłę podkrzesałąm i zrobiło się przestronniej.
I chyba nawet tamaryszka zostawię A miał też wylecieć ..
Taki mój to pamiętnik ogrodowy, wiec nie ma miejsca na oszustwa ..
Serce boli przy likwidacji prawie wszystkiego..... ale takie życie.. 10 lat dla ogrodu to dużo, wszystko się rozrosło.. postarzało, zbrzydło .. jak ludzie..z wiekiem do pewnego momentu są piękni, od pewnej granicy tylko lifting pomaga, a potem to i nawet to Zostaje się piękno w środku, sentyment i dostojeństwo, a czasami po protu jest tylko baba jaga
Wracając do pamiętnika ogrodnika mimo woli...
Mam 3 różaneczniki karłowate Shamrock (przy przesadzaniu znalazłam kartkę z nazwą i teraz wiem co mam), małe się komponowały.. ale rabata się zestarzała i azalie je pożarły.. po wywaleniu jałowca zrobiło się miejsce i postanowiłam przesadzić .. nie pora, nie czas.. ale ..było natchnienie i wolny dzień.
Było w 2013.. widać małe wrzosy dla wielkości..
A tak już w tym roku.. tylko prawie ich nie było widać. Widok dla wtajemniczonych
I przeprowadzka.. myślałam że tego nie wykopię i nie wydrę... masakra .. łokieć bolący znów boli bardziej..
Mój niecięty ma koronę ok 5-6 metrów.. i to jeden z mniejszych klonów (klony w formie drzewa) I wolniej rosnący. Tyle osiągnął po 10 latach.
To tegoroczne foto, tylko z powodu suszy szybko zgubił liście Niestety z braku czasu w tym roku nie podlewałam ogrodu.. i jest jak jest
Kasiu właśnie byłam i obejrzałam tylko pismo obrazkowe, potem poczytam dokładnie.
Stylistyka zupełnie nie moja, ale jest to jakaś alternatywa dla młodych ludzi, którzy chcę swoje cztery kąty bez jakiegoś wielkiego zapożyczania i późniejszych rachunków za energię.
Mojemu Dużemu synowi taki styl się podoba, mógłby w takim domku zamieszkać
Ciekawa jestem Twojej opinii po powrocie z tego domku
U mnie też dwa klony wypadły z tego samego powodu.. a to klon nad oczkiem do definitywnego zmniejszenia.. bo już gałęzie się łamią pod swoim ciężarem. Boję się co będzie zimą
Sosny już nie mam i nie będzie żadnego nowego bonzaja. Zresztą tych co mam wystarczy. I tak nie mam kiedy tego ciąć i potem straszy z każdego kąta. Na sosnach poza tym się nie znam , ale je się raczej formuje ustrzykując, a to już wogle roboty więcej.. Założenie mam aby trochę "usprawnić " ogród bo nie wyrabiam.
Z tego powodu poszły won kolejne sosny kosodrzewiny i jałowiec.. i lista długa.. szkaradztwa wylatują. Miałam wywalić jałowca jak podrosną serby i odsłonią mnie od widoku domów sąsiadów.. ale nie wytrzymałam i wywaliłam.
Lista do wyciepania jest długa.. sukcesywnie, po trochu muszę odgruzować ogród..
A to sosna z wiosny , ujęcie starałam się zrobić jak najbardziej korzystne, ale w realu takie nie było..
Asiu, to plecam tą hortensję Dębolistną .Ladnie rośnie.Szybko wypuszcza listki na wiosnę.Ma je duże.
Piękny krzaczek buduje.Kwitnie też ładnie i pięknie wybarwia się jesienią
A tak kwitnie w lecie
Powinna się ukorzenić dobrze.
I miło mi będzie,jak będziesz miała coś też ładnego po pięknych trawach od ciebie
Oto jedna z nich z jeszcze kwitnącymi marcinkami
Motylki wczoraj w słoneczku wygrzewały się gdzie tylko mogły
Dębolistna naprawdę pięknie wygląda jesienią
O spostrzegawcza jesteś bardzo .
Wczoraj zajrzeliśmy do castoramy i tam wyprzedaże były.
Kupiłam 2 agresty na pniu po 4 zl i za 9 zł morelę.
I 3 wrzosy po 1 zł, dokupiłam i dosadziłam do tych co mam.
I bardzo pięknie go tworzysz Aniu.
Piękny jesienny, kolorowy i wciąż bogaty twój ogród.dlatego lubię do niego zaglądać
Nie wiem czy miałam do czynienia z mączlikiem
Ale czytam uważnie ...