W sobotę byłam na spotkaniu klasowo-urodzinowym. „Klasowym” bo właśnie mija 35 lat jak skończyliśmy podstawówkę, a „urodzinowym” dlatego, że wszyscy w tym roku odnotowaliśmy zmianę kodu na „50” z przodu.
Na spotkaniu królowały: wyśmienita zabawa, ogromne ilości śmiechu i dobrego humoru, bezcenne wspomnienia oraz …urodzinowy tort (którym właśnie zamierzam się pochwalić, ponieważ to dzieło moich rączek, miksera oraz piekarnika).
Tort wyglądał jak wyglądał, a smakował tak, że z 6-kilogramowego ciasta został jedynie niewielki kawałek, który został dziś zawieziony do szpitala dla naszego klasowego kolegi, który właśnie tam „wylądował” na kilka godzin przed naszym spotkaniem.
Och, znowu jestem w niedoczasie
Dni mi uciekają, w pracy młyn, M chory i nie za bardzo wiadomo co mu jest. Gotuję aktualnie papki jak dla niemowlaka
Ogród leży odłogiem, dziś starałam się zadołować choć część doniczek, tulipany nie wsadzone... Ech... życie.
Asiu, na rower trochę się pogoda skiepściła, ale w poprzedni weekend byłam w równie pięknych okolicznościach przyrody, pod Babią Górą znowu
Bogdziu, chyba w dzisiejszych czasach jakoś wczystkim dni się kurczą niestety...
Reniu, odpozdrawiam
Spotkanie bardzo szybkie, powiedziałabym nawet przelotne, ale miło było zobaczyć Twoją buźkę
Oj , ja normalnie się nie wyrabiam ostatnio na zakrętach przez tą szkołę .
Od czwartku do dzisiaj włącznie,,czasu ,,zabrane.
A jeszcze dzień musimy poświęcić z mężem aby wybrać z tych 34 a korzenie pozostawione, gałązki.
Jeszcze ten staw ma być wykopany, jeszcze nowe miejsce na na warzywnik trzeba wytyczyć i obornik przywieść i rozłożyć..jeszcze,,trochę rzeczy,,a nawet pory jeszcze na grządce mam nie wykopane..ech..
Moze jeszcze pan nam to wszystko w tym roku zaorze.
Kilka pomysłów jest,,a resztę może przez zimę przyjdzie.Ale chętna jestem na podsunięte pomysły obsadzenia i zagospodarowania stawu, np.
Dziękuję i pozdrawiam. :0
Popołudniu już u mnie śnieżek padał.
To ostanie zdjęcie przed śniegiem
Zaliczyła kąpiel
spojrzenie twarzą w twarz i poszła pod jałowiec koło oczka....gdyby się jeszcze kapać chciała
zaklęty książę buziaka nie dostał tylko reprymendę do rozumu coby na przyszłość amfory unikał