Nowocześnie u Kasji...kiedyś będzie:-)
09:57, 10 gru 2015
Chyba masz rację Danusiu.Ja mam bluszcz posadzony na dwóch kolumnach Puchatki (sadzonki od teściowej) i w zasadzie fajnie rośnie-to już powiedzmy 3 rok i jest go więcej(mimo, że jest tam spore nasłocznienie, bo nie mam jeszcze żadnych wysokich nasadzeń-nie licząc dwóch zwykłych brzóz posadzonych przy placu zabaw). No i co ważne-bluszcz swoją zielenią cieszyłby oko cały rok. Rodzice mają posadzone takie cóś, co pięknie przebarwia się na jesień (winobluszcz?),ale potem jest z tego sporo liści, a oni mają tego tylko trochę. A ja mam dość liści z pięknego dębu rosnącego przed wjazdem na działkę -wszystkie liście lądują u nas na placu. Chyba faktycznie trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i obsadzić bluszczem-Twoim zdaniem w jakich odstępach go wsadzić?