W ogródku emerytki
00:22, 25 lis 2018
Wczorajsza nocna wichura narobiła mi szkód
Kratki leżą i nie wiem co z różą i winnikiem, które po nich się pną.
A ze stołu zwiało dwa szklane wazony z suszkami, dobrze, że się nie rozbiły.

Spotkały mnie dwie niespodzianki:
jedna fajna, mój pigwowiec, hodowany od nasionka ma owoce
druga smutna, moja wielka jodła balsamiczna uschła i została ścięta
Zdjęcie zrobiłam po zauważeniu łysych gałązek, ale myślałam, że to tylko trochę.
A przy zakładaniu lampek spadły wszystkie igły.

Kratki leżą i nie wiem co z różą i winnikiem, które po nich się pną.
A ze stołu zwiało dwa szklane wazony z suszkami, dobrze, że się nie rozbiły.

Spotkały mnie dwie niespodzianki:
jedna fajna, mój pigwowiec, hodowany od nasionka ma owoce
druga smutna, moja wielka jodła balsamiczna uschła i została ścięta
Zdjęcie zrobiłam po zauważeniu łysych gałązek, ale myślałam, że to tylko trochę.
A przy zakładaniu lampek spadły wszystkie igły.




