No i wkraczamy do listopadowego ogrodu ścieżką, której nadal prawie nie widać. Ale oprawa kolorystyczna wciąż się zmienia, co raz bardziej wskazując na schyłek sezonu. Większość roślin powoli zapada w sen ...
Na kalinie zawisł wymarzony karmnik dla ptaków w kształcie domku. Otwierany od góry może pomieścić dużo ziarna. Wcisnęłam go w środek krzewu, będąc przekonaną, że żaden kot się tam nie dostanie i ptaki będą bezpieczne. Nic bardziej mylnego - nie doceniłam działkowych kocurków! Tak więc dosypywania ziarna nie będzie, domek zostanie jedynie jako dekoracja, tym bardziej, że stada sikorek, które się nim zainteresowały w tydzień zniszczyły swoimi dziobkami okalające dół domku listewki, tak że zostały tylko drzazgi... Nie sfotografowałam go w tym stanie, ale zrobię to następnym razem, bo byłam zaskoczona, że to tacy niszczyciele - karmnik na balkonie przetrwał już wiele zim i jest cały. Hmm, może te ptaszki miejskie jakieś lepiej wychowane, czy co?
A tak wyglądał kwiat szałwi ananasowej - ciekawe w nim były kolory od czerwieni po róż. Niestety miał pecha - zanim zauważyłam, że na kilku gałązkach od strony północnej (!) szykuje się do kwitnienia, to już został wycięty - byłam przekonana, że ponieważ przymrozek od południa i zachodu po nim przeleciał, to już nic z niego nie będzie, a potrzebowałam miejsce na cebulki tulipanów, dużo miejsca ... Myślę, że w przyszłym roku posadzę znowu tę szałwię, bo wspaniale pasuje do letnich napojów. Wybiorę jej jednak miejsce zaciszne i na uboczu, by mogła się swobodnie rozrastać i by nie przeszkadzała swoimi rozmiarami roślinnemu sąsiedztwu.
Aniu, mobilizujesz mnie, spieszę już z fotkami Tylko, że znowu mam miesiąc do nadrobienia ... I właśnie sobie uświadomiłam, że ostatnio skasowałam kilkadziesiąt zdjęć na aparacie, nie pamiętając, że jeszcze ich nie zgrałam ... Bo nigdy dotąd nie zdarzyło mi się, bym przez miesiąc nie obejrzała zrobionych zdjęć Musi więc wystarczyć to, co jest...
Wczoraj zmusilam eM do skoszenia ugoru - potencjalnej rabaty brzozowej
Zdjecie z rana
W sobote bede wyznaczac miejsca sadzenia.
Jak posadze brzozy to bedzie juz definitywny koniec sezonu 2018.
/kopczykowanie i okrywanie hortensji jest poza sezonem /
U Gobasi poczytałam o szynkowarze nie miałam pojęcia co to, dokształciłam się w info.
Przypadkowo trafiłam szynkowar w Kaufland i ruszyła produkcja dla własnych potrzeb, o to mielonka z łopatki.
więcej było rozrobionego mięsa i włożyłam do foremki upieczone w piekarniku.
smakowało tak samo.
to kiełbasa szynkowa.
to drobiowa galaretka z piersi i ćwiartek kurczaka.
Aniu, no właśnie nie wiem czy nawet na poplon też nie jest za pozno, idą zimne dni i przymrozki.
A jeszcze prace w tym tygodniu będą.
A póki co do siania,, to już sama nie wiem,,,
Czy nie lepiej zasiać trawę na wiosnę ?
I tak jak obliczyliśmy na ten areał potrzeba nam sporo trawy, na prawie 300zl.Szkoda byłoby tej kasy wyrzucać w ... mróz.
Przy niektórych hostach jeszcze widać życie :0
Nie wiem co to za roślina ?? , ale jeszcze ma się dobrze
Nie ma co podziwiać, działka kupiona zimą i niewiele prac zostało wykonanych.
Po prostu brak czasu, brak rąk , brak właściwych funduszy jakie chcialoby się
Ale marzenia i plany są
Dobrze byłoby ,żeby te4 marzenia się spełniły.
Przekopałam w poniedziałek cztery rododendrony z dość dużą bryłą korzeniową.
Napoiłam ich wcześniej i pewnie jeszcze trzeba zadbać o wilgoć.
Okryłam liśćmi dębowymi.
Mam jeszcze dwie azalie do przesadzenia ale się boje teraz,
Przesadzić wczesną wiosną czy po kwitnieniu?.
a zabrałam się do domowych wyrobów i szyneczka z łopatki bez wędzenia wyszła wspaniała.
mięcho marnowane i parzone w torebkach do pieczenia.
Z prac jestem dumna ale muszę odpocząć przed następnym maratonem ...
Póki co zaczynam zbierać świąteczne gadżety do salonu Mam zamiar mieć tam cudownie świąteczny wystój