Gosiu tak jakoś mało snu mi potrzeba. I bardzo lubię poranną kawkę o wschodzie słońca, kiedy jeszcze nie zaczął się codzienny zgiełk i ryk maszyn a słychać jedynie śpiew ptaków.
Łucjo u mnie też jest oczko kilka metrów od domu i potrzebne jest puszczenie kabla. Będzie puszczony w ziemi, a przy kaskadzie będą gniazda wtykowe.
Kombinuj, kombinuj... warto.
Niestety Basiu masz rację.
Zawsze zadziwia mnie fakt, że te magiczne kolory przy wschodzie słońca trwają tylko chwilkę. Od szarówki przez te magiczne kolory do wschodu słońca i końca magii minęło zaledwie 20 min. Ale warto łapać te chwile.
Oj tam starość, jaka starość. Zmęczenie jesienne po prostu. Z jednej strony przygnębia mnie to, że już jesień i koniec sezonu ogrodowego a z drugiej strony trochę się cieszę, że kończy się na razie ta niekończąca się robota ogrodowa i nadchodzi czas odpoczynku. Taka sprzeczność nastrojów.
Ale w Twoim ogrodzie to jesieni wcale prawie nie widać. Róże szaleją i moc kolorów.
Asiu tak patrzę na te Twoje Magical Moonlight, czy one tak zbrązowiały szybko przez suszę czy taka ich uroda? Ale przy ławeczce też chyba je masz i tamte wyglądają żywotnie jeszcze.
Pokaż zdjęcie buków, będzie łatwiej sensownie doradzić. Buki można radykalnie odmładzać.
Takie zdjęcia zrobiłam w 2010 w ogrodzie Bressingham. Buki bardzo radykalnie przycięte, celem odmłodzenia, wybijają z pnia. Cięcie - koniecznie wiosna.
tawlina jarzębolistna od Kasieńki cała w złocie. Trzymam ją w donicy i chyba dobrze jej.
dereń od Ewuni jest teraz wyjątkowo piękny
różyczka Nostalgia, achhhhh. A Zebrinus za nią do oddania, bo za ciazno . Już znalazł dom
dereń w donicy zaczyna się przebarwiać
to jedna z moich najpiękniejszych host. Wypatrzyła ją dla mnie Gosieńka (ciocia Gosia) jak byliśmy u Nich z dwa lata temu
kupiłam kiedyś takiego ognika.
i tak się zamierzam nim bawić: od dołu ogoliłam, górą puszczę jeszcze wyżej, a potem się zobaczy
ta chryzantemka chyba od lipca kwitnie