Podlewałam raz albo dwa, teraz jedną rabatę.. nawadnianie dla RH się popsuło.. test na wytrzymałość dla ogrodu.. co przetrwa to będzie.. szkoda mi tylko RH i azali bo to odbije się na kwitnieniu w przyszłym roku. No i liście pogubiły w duzej ilości Tylko konewki się przewalają po ogrodzie.. bezużyteczne Tak mało czasu na ogród to jeszcze nigdy nie miałam. Ale w tym też może być jakiś cel..bo pora zrobić zmiany.. pożegnać się z kapryśnikami..
Jedyne znośne róż w tym roku.. tylko dlaczego róża Lawender Flawer Circus ma wysokość ok. 3,0m!!!!! róża Hansestadt Rostock niezawodna.. najzdrowsza i najładniejsza.. i tylko ok. 2,0m w porywach Jeszcze Graham Thomas jest na rabacie, ale takk jakby go nie było.. mały, słaby wypuszczone 2 baty wiar złamał..ale nie żal mi go. Bo tak strajkuje po przesadzeniu, od 3 lat.
Dziś padał grad.. deszcz i jak na październik przystało piźdiernikowało..
Myślałam, że jak kupię to się wezmę i posadzę.. nie wyrabiam... chyba zadołuję w warzywniku w którym wystarczy wypielić werbenę i inne ziele.
Stary gril stoi do wywiezienia całe lato.. udajemy tak jak ja że tego nie ma.. sporo tam doniczek i sporo już wykopane..
Przed wczoraj upinkoliłam bonazaja dla ubogich.. wnerwiał..na tempo ciachałam.. i dopiero tera zobaczyłam na foto, że jednej kuli nie przycięłam.. i po to są potrzebne fotografie
Sosne też zmniejszyłam o 1/3 bo mi zarosłą pół ogrodu i nie widziałam co za oknem się dzieje.
Już sama nie wiem jaki on ma właściwie kolor...ale chyba do wrzosowego mu bliżej
Z kwitnących,różyczki jeszcze dają radę...
Queen Elizabeth
Stadt rom i Artemis:
Pięknie prezentuje się ten clematis na jasnej pergoli.
Potwierdzam, to bardzo fajna odmiana. Warta polecenia. Bardzo długo i obficie kwitnie, bujnie rośnie, nie choruje.
Kiedyś wstawiłam jego zdjęcie. Zaraz poszukam.
Ciekawa jestem czy Clematis Kryspina kwitłby trochę dłużej niż podają , czyli choćby jeszcze we wrześniu.Może spróbuję go kupić.
Morning sky ma w opisie kwitnienie do końca września,ale gdyby było jeszcze ciepło kwitłby pewnie jeszcze długo.Po ostatnich wiatrach i dzisiejszym deszczu jeszcze nieźle wygląda,choć trawnik usypany jest jego płatkami.
Zdjęcia późno popołudniowe:
No sorry, żem Ci to uczyniła. Ale cóż to jest jedna doniczka, toż to pięć minut roboty, możesz dalej upajać się swoim błogim samozadowoleniem (stan do pozazdroszczenia).
A tak w ogóle to należy mi się słowo "dziękuję", no chyba Ci uratowałam tę rodgersję
Dla wielbicielek mojej Lady, zbereźnic, kochających kobiece akty, pragnących posiadać gołą babę w ogrodzie, świętych, świętych inaczej, kochających gołe baby itp. itd., czyli wszystkich uczestniczek dyskusji o gołej babie w ogrodzie
Dla mnie też paskudny, aczkolwiek ciekawy. Zapomniałam sprawdzić w niedzielę jaki jego stan aktualny, a miałam dziada wykopać i zutylizować.
Kamilko, w tym roku to ja z żadnej róży nie jestem zadowolona. Prawie wszystkie to ubiegłoroczne zakupy, więc młodziaki. To lato nieźle dało nam w kość, roślinom też, moje róże w zasadzie nie przybrały w rozmiarach (oprócz kilku wybujałych) a teraz potwornie chorują, prawie całe łyse. Old Port mam dwie sztuki i obie nędznawe, ale nie możesz się tym sugerować, bo tak jak napisałam: ten rok nie jest miarodajny. Dodatkowo u mnie róże nie maja z pewnością tyle słońca ile powinny mieć, to też z pewnością ma wpływ na ich rozrost. Ale przed zakupem naczytałam się sporo bardzo pozytywnych opinii na temat tej róży, kolor ma piękny: