Cień zupełnie nie ma wpływu na urodę Twego ogrodu. U Ciebie tradycyjnie jest pięknie, nastrojowo.
Gdyby nie te kłoski, to można by te rozplenice pomylić z miskantem. Nadawałaby się na solitera.
Co kilka lat poziom wody w zbiorniku pakoskim jest tak niski, że widać pas dawnego naturalnego zadrzewienia, przed którym była 30 metrowa piaszczysta plaża, to są wspomnienia sprzed 1975 roku, zanim pobudowano tamy. Te pieńki to były głównie olchy i wierzby.
Mimo przeżycia przeszło pół wieku ciągle jestem ciekawa wielu rzeczy, ciągle czegoś się uczę, zdobywam różne doświadczenia, jestem otwarta na wszelkie wyzwania, żeby tylko sił było więcej, bo determinacji mi nie brakuje.
Nadal trwa moja fascynacja wąwozami, tu z Kazimierza Dolnego - Korzeniowy Dół.
Pozdrawiam miłego gościa
Piękną mamy jesień i z przyjemnością ją oglądam.
Wieża wciąż straszy
Teraz głośno, płaczliwie i kłótliwie jest głównie podczas weekendów. Latem było gorzej, bo dzień był dłuższy. Zabieram swoje zabawki (konewki, taczki i narzędzia) i kieruję się w drugą stronę. Betonowy trójnóg prądowy wydaje się wdzięczniejszy w odbiorze wizualnym i akustycznym.
Od kilkunastu dni temperatury są w okolicach 25 stopni. Gdyby nie te wyraźnie krótsze dni, chłodne wieczory i poranki oraz opadające liście, można by pomyśleć, że to łagodne lato.
Pstolistne derenie nieciekawie się przebarwiają. Perukowiec o tej porze roku już nie straszy swym ponurym wyglądem.
Dzięki Muszelko Ten mur przestał mnie razić a sposób jego "przykrycia" w pełni mnie zadawala, nawet jestem zadowolona, że odgradza mnie od uciążliwego sąsiada
Posadzone 3 lata wstecz świerki serbskie urosły, a nawet przerosły wysokośc muru i to jest ok. Dodatkowo bluszcze - różne: hedera, pięcioklapowy i trójklapowy w znacznym stopniu zasłaniają nieciekawą ścianę W którymś miejscu mam też hortensję pnącą, ale ona dość słabo (wolno) się rozrasta.
Mam nadzieję, że jeszcze rok, może dwa i cały mur będzie zarośnięty
Zmierzam do stopniowej eliminacji tych nie zimozielonych i poszerzaniu hedery.
Ale robię to stopniowo, zeby nie było zbyt dużo gołego muru
Pozdrawiam Muszelko i zapraszam
No i jak w kultowym serialu: ,,już ona go do tego przekona"
eM rzekł: ,,robimy tak"
Obsadzać będziemy stopniowo, żeby nie zbankrutować. Każdy widok będzie lepszy niż błota.
Musimy się jeszcze zorientować gdzie można płyty kupić i jaki to koszt mniej więcej.
Asia, tylko teraz tam gdzie Ty rysłaś drzewa, to my akurat mamy rury, trzeba to tez będzie przemyśleć, żeby się nie okazało, że było w planie, a się nie da. W sumie najlepiej te drzewa tam pasują. Nie wiem jakie są wymogi ile od rur mogą być sadzone? Najgorszy ten gaz po prawej str rysunku.