Gnojówkowe skarby ? brzmi bardzo motywująco, wypróbuję metodę z prześcieradłem. Może moi sąsiedzi mnie nie pogonią widłami ze wsi..
Na razie koniczyna i plątanina wszelkiej maści korzenisk mnie pokonuje. Sa takie miejsca, że nie daję rady wbić nawet wideł. No i teraz dochodzą kamyczki, kamienie, kamsztory
To mój dzisiejszy urobek- nad jednym metrem pastwiłam się kilkadziesiąt minut, żeby skubańca jednego wyciągnąć, ale to chyba norma podczas takich prac, z tego co tu czytam
Wow!!!
pięknie, jesiennie
i nowe nabytki zacne.
Widzę, że dąb przy ognisku
Dobre miejsce choć ja bym go ciut, ciut przesunęła.
Wsadziałbym go dokładnie w mejscu przecięcia się przekątnych hipotetycznego kwadratu.
Ale to ja, osoba, która lubi geometrię wykreślną.
Witaj Ewuniu Róże dostały drugie życie. Miałam je wyciąć, a one ( nie wszystkie) wypuściły nowe pąki. Cieszę się bardzo, bo jeszcze trochę kolorów mam w ogrodzie
Pozdrawiam gorąco i dziękuję za odwiedziny