Ciekawa jestem czy Clematis Kryspina kwitłby trochę dłużej niż podają , czyli choćby jeszcze we wrześniu.Może spróbuję go kupić.
Morning sky ma w opisie kwitnienie do końca września,ale gdyby było jeszcze ciepło kwitłby pewnie jeszcze długo.Po ostatnich wiatrach i dzisiejszym deszczu jeszcze nieźle wygląda,choć trawnik usypany jest jego płatkami.
Zdjęcia późno popołudniowe:
No sorry, żem Ci to uczyniła. Ale cóż to jest jedna doniczka, toż to pięć minut roboty, możesz dalej upajać się swoim błogim samozadowoleniem (stan do pozazdroszczenia).
A tak w ogóle to należy mi się słowo "dziękuję", no chyba Ci uratowałam tę rodgersję
Dla wielbicielek mojej Lady, zbereźnic, kochających kobiece akty, pragnących posiadać gołą babę w ogrodzie, świętych, świętych inaczej, kochających gołe baby itp. itd., czyli wszystkich uczestniczek dyskusji o gołej babie w ogrodzie
Dla mnie też paskudny, aczkolwiek ciekawy. Zapomniałam sprawdzić w niedzielę jaki jego stan aktualny, a miałam dziada wykopać i zutylizować.
Kamilko, w tym roku to ja z żadnej róży nie jestem zadowolona. Prawie wszystkie to ubiegłoroczne zakupy, więc młodziaki. To lato nieźle dało nam w kość, roślinom też, moje róże w zasadzie nie przybrały w rozmiarach (oprócz kilku wybujałych) a teraz potwornie chorują, prawie całe łyse. Old Port mam dwie sztuki i obie nędznawe, ale nie możesz się tym sugerować, bo tak jak napisałam: ten rok nie jest miarodajny. Dodatkowo u mnie róże nie maja z pewnością tyle słońca ile powinny mieć, to też z pewnością ma wpływ na ich rozrost. Ale przed zakupem naczytałam się sporo bardzo pozytywnych opinii na temat tej róży, kolor ma piękny:
Witam Cię Aniu u się. A czy ta łódzka to na pewno syrenka? No bo syrenka powinna mieć płetwę zamiast stópek. Wygląda na to, że w Łodzi to jednak nie syrenka. Ale pozę ma zbliżoną. Ta łódzka jakby "pełniejsza" w kształtach.
Gdy ma się słabość do zielonego nie można przejść obok takiej różanki
Z ostatniego wyjazdu: zamek w Malborku, a dokładniej taras południowy – Ogród
Te skrzynki robiły niesamowite wrażenie.
I białe pergole obsadzone różami pnącymi. Ciekawie musi być tam w lecie.
Róże New Dawn z czerwonymi(może to Flammentanz). Bałabym się takiego połączenia kolorów w swoim ogrodzie, a tu proszę jak pięknie
Oj Kasia, jak ja dobrze rozumiem ten nasz czas pożarty przez edukację naszych dzieci! W tym roku, przynajmniej na razie odpuściłam. Rokowania nie są obiecujące.
Kochana, nie ma sprawy. Te naparstniczki są naprawdę wdzięczne.
Kurcze, całą wodę z basenu w jeden tunel?. Niewiarygodne! U mnie teraz było trochę mniej poryte, ale było. Porozmawiałam sobie z sąsiadem, oni mają ślicznego bladorudego kota, czasami mnie odwiedza (kot, nie sąsiad). Podobno bardzo łowny ten kocurek, mam nadzieję że przyczai się na tego gada ryjącego moje rabaty, szczególnie że już kilka razy widziałam, jak penetrował teren pod ruderą za siatką.