Basiu dziękuję za komplementy
a z tym dzieleniem ,to niestety tak będzie-siekiera w użyciu -mam nadzieję ,że dam radę
ostnica na szczęście mniejsza i łatwiej się pozbyć .....chociaż akurat ja nym chciała ,żeby mi się rozsiała
moja nowa miłość
Wiklasiu dziękuję ....... kombinuję jeszcze troszkę inaczej
taka pseudo fotka obrazująca co chcę zrobić nieudolny planik
chcę pociągnąć dalej rabatkę ,aby wyrównać z końcem placyku
i dodać tam Elatę( na żółto nabazgrane i dać 3 pseudo gracki ( zielony bazgroł ),które mam w doniczkach i czekają na miejscówkę
tu na tej fotce widać jak placyk się kończy ( fotka jeszcze przed zmianami)-jest uskok i dopiero ognisko
nie wiem ,czy dobrze kombinuje ,ale takie cuś mi chodzi po głowie
Droga była zatarasowana, i o 10 jak jechałyśmy i w powrotnej drodze - ścinali wielkie drzewa przy drodze. Zdawałoby się, że robią to fachowcy ale kilka razy tylko cudem nie zerwali przewodów prądowych. W końcu co jakiś czas spychaczem zgarniali gałęzie z drogi i przepuszczali nieszczęśników którzy się w ten teren zapędzili. Najgorzej, że ni było informacji a odpowiedzi pracowników aroganckie
Ale, że dla mnie ? Cud miód! Bardzo ładnie się zgrywają muszę powiedzieć i z chętnie dorzucę Leosia w okolice hortek - pewnie wiosną i kuleczka kształtna baaardzo!
Czasami, gdy mam chwilkę, by po pracy przysiąść na prowizorycznym tarasie, zastanawiam się czy ja kiedykolwiek zaopiekuję się tym ogrodem, tak jakbym chciała?
Daje chyba o sobie znać zmęczenie, mimo że i tak sobie folgowałam w tym roku. Maciek skupiony na działaniach trawnikowo-budowlanych, sama już czasami nie ogarniam całego ogrodu.
Czy zmniejszyć warzywny? Oto jest pytanie na zimę...
Większość róż okrywowych posadziłam na rabatę ze śliwą Nigra. Zobaczymy jaki będzie efekt, najwyżej je komuś dam. Nie obyło się bez przesadzania: trzech trzmielin na pniu, berberysów, miskantów i szałwii. Ale zdjęć nie będzie, bo jak widzę na nich moje tuje Columna to chce mi się płakać Susza + przenawożenie zrobiły swoje. Nawet M mówi, że je wytnie jak nie będzie poprawy. Zaszyszkowały okropnie, teraz jeszcze schną Na razie je podlewamy
Dzięki, cieszę się bardzo z nowych hortensji. To nic, że kulki bukszpanowe takie bardzo niekulkowe. Pomału będę je formować
Aguś większą przestrzeń znacznie łatwiej zaprojektować tu liczy się dosłownie każdy centymetr. Razem z Małym robiłam projekt uwzględniając rozmiary naszych mebli bez nich nigdzie nie idę
Dziękuję za życzenia bardzo bym chciała już mieszkać w moim raju
Jeżeli chodzi o moją pracę z M, to trwa to już 16 rok. Wszystko razem i zawsze razem i w domu i w pracy zarobkowej i jeszcze mi się nie znudziło Wcześniej pracowaliśmy na etatach i nie byłam z tego powodu najszczęśliwsza, na zmianach tygodniami się mijaliśmy