Dziewczyny kochane, odpowiem zbiorowo

.
No więc tak - mój plan na dziś został wykonany częściowo - zaczęłam sadzić na rabacie

.
Posadziłam wszystkie 3 rozplenice i Limelightkę. Po czym nieoczekiwanie musiałam przerwać i wyjechać z domu i dopiero teraz wróciłam

.
Ale, tuż przed wyjazdem, dotarło do mnie, że jednak tego miskanta nie mogę posadzić tam gdzie planowałam - nie dlatego, że nie ma miejsca tylko dlatego, że znacznie zacieni stanowisko rozplenic. To samo robi tuja i dlatego zrezygnowałam z posadzenia obok niej miskanta a wcisnęłam tam Limkę. Jak posadzę tego miskanta (Rotsilber - 160-180, z kwiatami 240cm) przed tują to powtórzę problem

. Ta Limka taka wciśnięta za tuję też jakoś mi nie pasi.
Dlatego jutro po targach czeka mnie przesadzanko

. Dobrze, że nie zdążyłam posadzić reszty

.
Miskant najprawdopodobniej zamieszka na innej rabacie.
Również najprawdopodobniej wyciagnę Limkę z tego kąta i posadzę mniej więcej w miejscu skrajnej prawej rozplenicy, którą posadzę tam gdzie miał być miskant

.
Zostanie puste miejsce przy tuji - nie wiem co tam posadzić (cień) a szkoda, żeby było tam pusto.
Jak to sobie człowiek pięknie potrafi skomplikować życie...