mam taką nadzieję a przy okazji dopiero po prawie 3 tygodniach wzeszły mi chwasty po zrywaniu. W sumie sporo tego było. Długo nic i nagle - bach! Tak to wyglądało
Cierpliwie podlewqm i czekam a to moja trawka dzień 12. Zraszana dziś i codziennie 4 razy po godzinie. Jak widać rośnie bardzo nierówno i gdzieniegdzie dzieki podlewaniu bardzo szybko. Cześć za 2 dni będzie nadawała się do skoszenia A gdzieniegdzie coś zaczyna się dziać A gdzie nigdzie pustki - ale nasionka leżą może wzejda.
Pisze bo mam kilka pytan:
Skosic to co jest za 2 dni czy czekać aż wzejdzie więcej?
Czy nie zaszkodze leżącym nasionom jak wjade kosiarka ?
Czy nie polamie i nie zaszkodze młodym kielkujctm nasionom np po 1-3 cm?
Czy ma ktoś dla mnie jakieś inne porady? Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam. Paweł
W sumie, to i tak byłam szczęściarą, że w trakcie budowy natknęłam się na forum budowlanym na osobę, która pełniła tam podobna rolę jak Toszka tutaj. Wiedziałam, że musi być plan i ze trzeba zadbać o glebę.
Mydło i powidło było celowe. Nie dałabym rady pielęgnować ogrodu z doskoku, tym bardziej, że w środku była budowa. Rośliny jednoroczne i byliny wypełniały puste przestrzenie i nie zakłócały wzrostu tym docelowym.
Dzisiaj ścięłam zielony nawóz na rabacie potruskawkowej i przekopałam. Do wiosny się rozłoży.
Przygotowałam sobie rabatę na sadzenie czosnku jadalnego. Sadzić będę za miesiąc, w połowie października. Deszczu wciąż brak, ale nocne mgły zostawiają trochę wilgoci. Od weekendu ma być chłodniej i deszczowo.
Róże Swany wypuszczały bardzo długie baty i kiepsko powtarzały kwitnienie. Właziły mocno na trawnik i trudno było kosić. A irysy tak się rozrosły, że zasłoniły nie tylko żywopłocik cisowy, który rośnie wokół studni, ale i inne rośliny.
w czerwcu
w lipcu
A potem było już tak kiepsko, że nie robiłam zdjęć.
A tutaj moja mini różanke z Artemis. Wykopalam z niej ostatnio irys i Ice dance i sporo miejsca się zrobiło. Chce na wiosnę ML podzielić żeby całe plecy zrobił. Z przodu jest danica, jarzmianki i ciemierniki. I runo z kurdybanka