Najpierw pochwalę się zakupionymi sukulentami
Grubosz Morgans Beauty, Grubosz Hottentot, Pachyphytum Compactum, Rozchodnik Burrito, Starzec zwisający, Adromischus tryginus i Żywe kamienie szczęścia.
Latam z nimi po parapetach jak ze sraczką aby zapewnić im jak najwięcej światła. Teraz stoją na południowo-wschodniej wystawie. Tak jak kazali. Przesadziłam zaraz po doręczeniu paczki tak jak kazali. Zrobiłam wszystko by ruszyły i rosły ale stracha mam dużego bo sukulenty umiem zasuszyć
Tu koniecznie muszę między rudbekię a floksy dać jakąś przegrodę. Myślałam o niskim miskancie. Myślę żeby go posadzić takim pasmem rozdzielającym.
Przetacznik Christa niezdecydowany, na którą stronę ma się położyć.
A tu poranne zdjęcie z dzisiaj.
I uciekam, bo jedziemy.
Jeżdżę popołudniami na dzialkę i coś tam działam pomalutku, głównie wyrywając chwasty. Gdzie indziej susza, ale u mnie mokro, nie ma mowy o przekopaniu choćby kawałka, bo wszystko się klei. Za to zamówiłam i sąsiad dowiózł traktorem pięć worków obornika końskiego. Będę kompostować z trawą i mam nadzieję, że na przyszły rok będzie jak znalazł.
Floksy posadzone wiosną kwitną i za każdym razem obserwuję coś nowego. Na pewno będzie przesadzanie, bo kolorystycznie się trochę niezgrały, ale tak to jest jak dobiera się rośliny na podstawie opisu i zdjęć z internetu.
Tu parę zdjęć jeszcze z końca lipca. Może dzisiaj zrobię nowe.
Wiem Wacku bo już w tamtym sezonie mi się pchała, wyrywam, a czego nie zdążę to po kwitnieniu eM wykopuje, bez tego miałabym pole nawłocioweI dziękuję wiesz za co choć się nie załapałam, ale mi relację zdano
Jaka cudna foteczka...cieszę się, że powoli choroba mija i możesz zaserwować nam kolejną porcję uroczych fotek...Co jakiś czas wracam u Ciebie do początku wątku i ciągle nie mogę wyjść z podziwu, jaka cudowna przemiana następuje w Twoim ogrodzie...nie jest to WAZELINIARSTWO, ale stwierdzenie faktów...nie jedna osoba zatrzymałaby się w połowie drogi, widząc ile trudu kosztuje stworzenie tak dużego ogrodu...a Ty Sylwio twardo stąpasz po ziemi i dokładnie wiesz, czego w życiu Ci potrzeba i co tak uszczęśliwia...Tak trzemaj kłechana białko i miej w żecy łeszczipliwe uwadżi inszich ledzy...Płezdrówczi łestawiam dla Ce...
Dzielżany zamieszkały u mnie z powodów oczywistych, są piękne. Dwa się jeszcze trzymają, muszę je podlać. W zbiorniku jest gdzieś z 10 cm wody
Byłam podlewać, takie widoki smucąnajładniejszy dzielżan hosta skalnica kuklikowa nawet lwie paszcze nie dają rady
Dziękuję.
Może i moje brzozy papierowe tak urosną? Jak na razie, z czterech jedna uschła, drugą, najładniejszą bóbr załatwił a dwie słabo się zbierają. Wody za mało mają a ja nie jeżdżę do nich często. No zobaczymy.