Wczoraj wieczorem, do zmroku kosiłam resztę trawnika. Trawa nie koszona od czerwca, po ostatnich deszczach porosła jak nigdy dotąd
Kosiarka ciągle się zacinała, poddałam się i cięłam bez kosza, to trochę pomogło.
Jak miałam siłę kosić to albo rosa, albo deszcz. Jak było sucho to duchota nie pozwalała mi wyjść do ogrodu.
Witam wszystkich,
proszę o poradę w sprawie brzozy dorenboos. Jakiś miesiąc temu miała porolowane liście (podlalam kohinorem). Po powrocie z urlopu stwierdzam że brzoza nie wygląda lepiej. Liście ma w plamy, miejscami podsuszone, niektóre z dziurkami jakby powygryzane przez jakiegoś szkodnika, a na spodzie jednego z liści znalazłam skupisko jakby jajek biało-srebrnego koloru. Między niektórymi liśćmi rozpięte są pajęczynki.
Proszę o poradę co może "zjadać" moją brzózkę i czym gada przepędzić by uratować drzewko?
Czym odżywić drzewko, by miało siłę do walki ze szkodnikami?
W upały jest podlewane.
Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc
Aneta
Ewo, dziękuję za info odnośnie wrotyczu, fajny Ci on, takie niepozorne a przydatne ziele (zioło?)
A ta marchew przepiękna w tym odcieniu , zwykłą jestem zauroczona, przeniosłam sobie z pola do ogrodu, a ta to już cudo, bardzo podoba mi się jej ażurowść (jeżeli rozumiesz co mam na myśli )
Ten stożek za Chiny mi tu nie pasuje. Myślę o jego przesadzeniu, ale boję się, bo ma ponad 2m.
Coś też muszę zrobić z "podmurówką" płotu w granicy, bo jest koszmarna . Nie mam tam miejsca na żywopłot. Myślę o wysokich trawach, bo nie rysowałyby auta, ale bardzo późno byłby efekt zasłony.
Hej Miro
Zaglądam do ciebie rzadko, a jeszcze rzadziej coś piszę....
U mnie klon (palmowy) przypalony też na maxa ale ten rok jest nadzwyczajnie upalny i trudno sie temu dziwic, podonmie hortensje, te w pełnym słoncu u mnie przypala - nie zdążą sie im przebarwic na różowo kwiaty a już brązowieją od tego żaru...cóż taki rok
To zielone wejście o którym piszesz i które pokazujesz jest śliczne. Stwarza taką aurę tajemniczości i niewiadomego które czeka za rogiem, w głębi ogrodu
Pozdrawiam ale nie gorąco, o nie...raczej chłodno na te upały