Dopiero dzisiaj znalazłam wątek o chorobach magnolii. Swoje wcześniejsze pytanie zamieściłam w niewłaściwym wątku o magnoliach. Przepraszam za moje gapiostwo
Mam na działce magnolię Susan zakupioną w 2016 roku w B. Jeszcze nigdy nie kwitła i nawet nie liczyłam na to, że zakwitnie. Jakie było wczoraj moje zdziwienie, gdy ujrzałam na niej pierwszy kwiat. Kwiat mnie bardzo ucieszył, ale całe drzewko jest jakieś powygryzane. Co to może być? Żadnych robaków nie widziałam.
Pokażę dziś swoją. Nic wspólnego z tą na zdjęciu... Ona musi mieć dużo wody.
Proszę bardzo, świeżutkie fotki
Pierwsze 2 zdjęcia sadzona latem 2016, pozostałe zdjęcia sadzona dokładnie rok później. Zazwyczaj wygląda dużo lepiej, wylewa się na trawnik, ale wczoraj mój ślubny przejechał po niej kosiarką ehhh.
Ostatnie mini porównanie - jako pierwszy rozchodnik Stardust który nie miał dostępu do światła bo go kocimiętka zakryła i drugi bez ograniczeń. Spora różnica jest.
Powoli druga tura róż zaczyna kwitnąć. Benjamin Britten Wypuścił teraz przy drugim kwitnieniu bardzo długie baty na ponad 160 cm co mi się stanowczo nie podoba.
Zaległe wczorajsze fotki z milszych tematów - powojnikowy potwór Blue Sensation
Mało staśmiony przetacznik Christa i rozkręcająca się Souvenir de Baden-Baden. Ona ma u mnie niewiele kwiatów ale jeden po drugim prawie bez przerwy. Może jak krzaczek się rozrośnie to będzie więcej.
No nie mogę jakie piekne
Fajnie jak kociaki się wychowują 2-3 razem
Ja czasem sypie gdzieś w krzakach granulki, nie pomyslalam o kotach ale w sumie sama widziałam jak kot pił gnojówkę z wiaderka !...nie wiem co mu do głowy strzeliło...
Bardzo to fajny pomysł nie przyszłoby mi do głowy
Swój posadziłam przy kratce przy murku z tylu, mam nadzieje ze mu sie tam spodoba
I mam nadzieje na kolejne okazje do spotkania bo rzeczywiście krotko było...
Ale i tak się cieszę bo od dawna chcialam wasze ogródki zobaczyć