obejrzałam dzięki super moja bedzie na ścianie rozpieta ...zaczynam sie przyzwyczajać do bezlistnych gałązek ...byle tylko kwitła zgodnie z moimi oczekiwaniami az do zimy
Wiec u mnie jest tak "tylko musisz wtedy pogodzić się z tym, że na przestrzeni lat jedne gatunki zanikną, inne wysieją się tam, gdzie pierwotnie ich nie planowałaś i generalnie ogród żyje swoim życiem". I nie jest to styl dla pedantów, bo zawsze coś będzie gryzło i wyglądało niechlujnie
I nie zgodzę się, że pracy mniej niż przy dużych nasadzeniach.. mam i wielkie połacie jednego gatunku i taki misz massz.. że róże wypatrzyłam że kwitnie dopiero dziś
I takie rabaty co żyją własnym życiem .. nawet tam nie wejdę by nie zdeptać połowy.. niby zero roboty Nie widizmy trawnika nie koszonego ze 2 tygodnie.. ale leje, leje i leje.
Chodzi mi o to
Czyli trawnik tu gdzie zielone linie
Tak dokładnie tą linią gdzie zaczyna sie rabata z carexem się nie sugeruj, tak na oko rysuje.trawnik nie musi się licowac że skarpa
Pewnie ,że pięknie wygląda .Nie tylko z lotu ptaka.
Fajne te nowe roślinki.
My z Ania też po spotkaniu u Gosi pojechaliśmy do szkółki. I trochę nowych roślin kupilyśmy.
Normalny bzik.
A w której szkółce kupowalas ?