Nie wiem jak to się dzieje ale znalezienie tej sarenki to jak szukanie igły w stogu siana
Ale bywa i nawet mam fotkę. Co prawda zamazana, przez szybę, niemniej coś widać.
Jednak dziki dobrały się do moich miskantów zadołowanych na przedpłociu u sąsiadów, dziś trochę przymusowa wycieczka do domku szwagra na Warmii, M stwierdził, że jak ma kopać kolejny dół, a wiosną znowu je wykopywać to już woli posadzić w docelowe miejsca, także dziś moje miśki znalazły swoje nowe miejsce na ziemi
Słabe warunki do ogrodowania ... Mgła, "deszcz, wilki jakieś..." (kto wie jaki to film ?)
I ostatni rzut okiem na jezioro, wrócimy tu dopiero wiosną
Truskawki chce nakryć ageowlolnina zimowa, i siewy też (cebula, szpinak, sałata, marchewka- uwielbiam na wczesną wiosnę mieć swoje bez chemii)
Jak dołączyłam do O to moja średnia miała tyle lat co najmłodsza i też mi wtedy tak ochoczo pomagała jak dziś Marysienka
Ładnie, drzewa masz ogromne,
rododendron żarty jest przez opuchlaki, poza tym ma zbyt zasadową ziemię, bobki końskie są zasadowe. Podsyp siarką pylistą, używaj tylko nawozów dedykowanych rodkom, i nie za dużo. Możesz też podsypać torfem kwaśnym, niedużo lub korą sosnową