Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 19:28, 28 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4916
Roocika napisał(a)
Podziwiam piękne i rozrośnięte kępy przebiśniegów. Oczary też czarujące jak nazwa mówi


Asia Dzięki, że do mnie zajrzałaś, liczę na większą frekwencję w Twoim wątku, na pewno z wiosną dzieje się tam wiele Nie zawiedź
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 19:50, 28 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4916
sierika napisał(a)
Zajrzałam i ja, wiosna jest specyficzną porą roku bo cieszą malutkie klejnociki, które nie miałyby szans błysnąć przy letnim targowisku próżności roślinnej.
Oczary trafiły do mnie dwa, oba podarowane/eksmitowane z innych ogrodów z przyczyn takich czy innych/. Już cieszą oko, a ja zaliczyłam w lutym święto oczarów w Wojsławicach, heheh, czemu nie. Niektóre odmiany cudowne ale kiedy trafią do naszych szkółek? Kupiłam pod domem to co było czyli Dianę, zupełnie niespodziewanie dla siebie. Fajnie, że skrobniesz coś od czasu do czasu.


Ach! Te malutkie klejnociki To ekscytujące przejście pomiędzy zimą a wiosną. Złudne, bo lada chwila buchnie nawałnica zieleni, ale co dzień coś nowego do wyśledzenia na rabatach
Dostałaś aż dwa oczary? Aż boję się szukać info o nowych odmianach oczarów, chyba wypadłam już z obiegu
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 20:53, 28 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4916
Szukam przylaszczek siewek, które porozsadzałam w zeszłym roku. Dwa znaleziska na dzień
Albo mniej, ale ciągle się pojawiają. Jak tu, po lewej niebieszczejąca plamka
Mam ogród w strefie chronionego krajobrazu, w dolinie miejscowej rzeki, przytulisko znajdzie u mnie wiele roślin. Przylaszczki trafiły do mnie ponad dwadzieścia lat temu, niebieskie, różowe, białe, o japońskich i innych jeszcze wtedy nie słyszałam. A jak w końcu posłyszałam, to zaniemówiłam na widok ich ceny. Pozyskane z wymiany, kupna, wiodą u mnie żywot swobodny, ciekawy i czasami zaskakujący.



Nie mogę się otrząsnąć z szoku, moja różowa, przypominająca anemona przylaszczka w tym roku zakwitła niebiesko! Nie może być w tym przypadku pomyłki. Dokładnie wiem gdzie rosła. Dlaczego możliwa była zmiana koloru kwiatów? Szukam odpowiedzi, zmienność warunków świetlnych, ph gleby?






____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Joku 21:24, 28 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13854
Coś ostatnio czytałam o zmienności kolorów kwiatów przylaszczek ale gdzie to było i o co dokładnie chodziło nie mogę sobie przypomnieć. Jak sobie przypomnę to napiszę.
Przyglądałam się przylaszczkom dziko rosnącym w lesie (dwa miejsca), najbardziej liczne były niebieskie, niektóre różniły się nasyceniem koloru. Trafiały się różowe, były w zdecydowanej mniejszości, jedne rosły obok drugich. Może barwa zależy od genetyki, ale to tylko takie moje przypuszczenia.
Z rannikami tak sobie wykoncypowałam, siewek na pewno nie widziałam ale wydaje mi się że przybyło cebulek bo kępki się powiększają. Taka analogia: są odmiany różnych roślin wyhodowanych sztucznie, które można rozmnożyć tylko generatywnie, np. przez sadzonki, podział ale nasion nie tworzą.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
ajka 21:41, 28 mar 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 5914
Ale piękny ten rannik. Czy to prawda, że jego bulwy trzeba wykopywać?
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies