No widzisz, co komu Moją ulubioną jest 'Lois Kelsey', ale jej akurat w tym sezonie zdjęć nie zrobiłam. Nowy zakątek mogę pokazać. Wykarczowałam potężnego jałowca i takiegoż berberysa, powoli obsadzam.
Tu i ówdzie nowe drzewko się pojawiło
Martagony wyjątkowo obrodziły, połowa to moje siewki.
U mnie Heidi drugi rok ma ok. 60 cm, wydaje mi się, że jest troszkę wyższa niż w ubiegłym roku. Teoretycznie to niska róża.
A tutaj ten najwyższy to Old Port, jakoś mnie nie zachwyca. Mam dwa krzaczki i obydwa jakieś nie ten teges. Może się w przyszłym roku rozkręci. Niższa liliowa to Lavender Ice.
Przede wszystkim są przywrotniki i jarzmianki. Są jeszcze jeżówki Vintage Wine, to na czas kiedy róże mają przestój w kwitnieniu. Na brzegu są kulki tujki Mirjam. Pomiędzy dwiema kulkami jest szpalerek trawy Carex Montana. No i w środku były niskie miskanty Adagio, ale padły (zdjęcia wyżej). Przywrotniki z kwiatami mają jakieś 50 cm. W przyszłym roku na pewno Ci bujną, moje są z ubiegłorocznego wiosennego dzielenia i też były w zeszłym roku dużo mniejsze. To bezproblemowa roślina i na dodatek się wysiewa.
Są jeszcze dwie liatry fioletowe i przy Pashminie hakone All Gold, którą po prostu trzeba było gdzieś wsadzić a tam po prostu było miejsce no i tak sobie tam została. A, jeszcze rośnie z brzegu przy tarasie hortensja a pod nią bordowe żurawki. Widać na fotce wyżej, dla Asi wstawiłam.
Przywrotniki bardzo lubię, ta chmura jaką tworzą z żółtych kwiatków jest urocza.