Jolu, nie tylko dla róż, ale i dla owocowych. Mam młode drzewka i krzewy owocowe, a owoców na nich pod dostatkiem.
Ja wciąż pracuję, sprzątam bałagan, podnoszę teren ziemią spod wykopów. Właśnie skończyłam podnoszenie terenu w alei różanej. Wysadzałam prawie każdą roślinę i sadziłam na nowo. Głównie rosną tutaj róże krzaczaste i pnące. Część to sadzonki tegoroczne. Niektóre już maja pąki kwiatowe. Można powiedzieć, ze tutaj jest już na gotowo. Sporo pracy mnie to kosztowało, ale z efektu jestem zadowolona. Tuje przycięte, trawa dosadzona. Teraz czekam, żeby się zazieleniło i rozkwitły kolejne róże.
Wreszcie jest na czym usiąść i można zająć się kolejnym kawałkiem terenu, żeby jakoś wyglądało.
Teraz trzeba wyplantować i wyczyścić ten kawałek terenu, posiać trawkę i cieszyć się kolejną wykonaną pracą.
Mała ale jaka fajna zmiana Nowy ciekawy kącik można przed nią zaaranżować
Beatko pewnie już u Ciebie są, trzymam kciuki, stresa nie miej bo są naprawdę świetną ekipąNie trzeba się stresować i to normalne, kto by się bał fajnych ludzi
Hej..Witaj u mnie..
tyle nowych osób poznałem w przelocie bo sporo sie ulotniło że nie skojarzę nicku z Osoba no ale może następnym razem
buduje powoli wszystko razem z Tatą i ogród przez to cierpi bo nie ma czasu ale i tak jestem zadowolony że powoli do przodu
co do bodiszków to jestem zadowolony ale ze zdjęć które mam dostępne nie widać eykiet więc jak wróca do domu to poszukam...jak znajde to napiszę...kupowałem jak coś na Marcho...
w sumie to nic..po prostu (albo aż) przeżyła zimę ...widać na zdjęciach że różnie przetrwała ...większość ładna ale kilka później wystartowało i odstaja od innych... ale i tak jest super w tym roku bardzo mnie cieszy i każdemu kto wpada do mnie to się podoba...jeszcze jak na wietrze powiewa to jest zjawiskowa..