Witaj Ewo.
Spotkania ogrodowiskowe zawsze są bardzo ciekawe. Mój ogródek ciągle się zmienia, przychodzi jakiś pomysł i wkrótce jest realizacja. Tylko ta susza ciągle dobija mój ogródek. Muszę ciągle o niego walczyć, a walka jest nierówna. Nawet dziś dokonałam drobnej zmiany. Miałam kilka hortensji w doniczkach i właśnie dwie wysadziłam obok altany. Na efekt trzeba poczekać do przyszłego roku, pomimo wysadzonych kwitnących anabelek. Zauważyłam, że białe kwiaty dodają takiego romantycznego i eleganckiego smaczku. Surfinie kupiłam ślicznie ukwiecone, ale panujący cień w altance i wokół niej nie za bardzo im służy. Mają coraz to mniej kwiatków mimo systematycznego nawożenia.
Tego przy tych wichurach obawiam się najbardziej, o dach lub o moje drzewa, gdzie spadną?
Trzy lata temu jedna z sosen po prostu została wyrwana na szczęście na końcu ogrodu, upadła na ogrodzenie i pole.
Basiu okropne widoki , strasznie musiało być, żeby takie wielkie drzewa wywalać. U nas też bez deszczu, może się wreszcie doczekamy .
Liliowiec niesamowity .
Basiu a ten czosnek Co Ci cebulkę posłałam rośnie? - u mnie one osiągają duże rozmiary - to moje ulubione jeśli Ci się podzielił to rozsadź go .
Basiu czy to Polish Spirit i zdjęcie kolor przekłamuje czy inna odmiana?
Przepiękny jest
Na tą rabatę już właściwie nie wchodzę by pielić, ogarniam tylko pierwszy plan i plecy z żywopłotem. Dzisiaj wycinałam chabry, jutro muszę prysnąć na mączniaka (floksy) i tyle. Czekam, kiedy reszta bylinowych rabat dojrzeje na tyle, żeby poziom prac był podobny w sezonie letnim. W końcu będzie więcej czasu na warzywny.
Asiu nie wiem dlaczego nie wpadłam na to żeby hortensję po rynnie puścić Tyle że tam w kąciku jest cień (tuja) a rynna w pełnym słońcu. To może jakaś róża albo clematis?
Co do cisa to fajnie ale czy on się tam zmieści? Muszę to jeszcze przemyśleć Dziękuję
Mam brzozy. I buka kolumnowego też mam. Rozstawiliśmy patyki, może ktoś będzie się miał ochotę wypowiedzieć
Tak, jak tutaj: lewa bylinowa założona w ubiegłym roku. Biały przegorzan wyrósł na wielkoluda, jest wyższy ode mnie, sadziec go ledwie dogonił. Floksy też do najmniejszych nie należą.
Wiem, że jakość moich zdjęć nie jest w stanie pokazać dobrze rzeczywistości, ale chciałam pokazać rabatę piwoniową stworzoną w tym roku. Teraz wszystko jeszcze małe i słabo kwitnące, ale w przyszłym roku zapewne będzie już busz.
Mam jeszcze kilka róż, które nadal pięknie kwitną i to bardzo mnie cieszy. Jeżówki i u mnie ładnie się rozkręcają, Szkoda, że nie zachowały koloru matecznika. Miały być czerwone. Zrobiły mi psikusa jest tylko jedna czerwona jeżówka.
Ja gromadziłam rośliny przez dziesięciolecia, a Ty chciałbyś już , natychmiast. Nie ma tak, ogrodnictwo uczy cierpliwości.
Rośliny ratuję, podlewam, nawożę, pryskam, ale trawnik jest w opłakanym stanie. Za pochwały bardzo dziękuję.
Powiem tak, brukarze dali ciała i nawalili takie puce betonu, że efekt jest w twoim trawniku. Tutaj to już nic nie pomoże, chyba że odkujesz beton. Dosiewki - musiałbyś nie spać i nie pracować, tylko dolewać cały czas wody, żeby to się utrzymało. O kantach jakichkolwiek nie ma nawet mowy.