jak Cię znam, to tylko chwilka czasu będzie i zrobisz sobie
U mnie w kolejce teraz skrzynie stoją i czekają na czas eMa, też ciężko nam te wolne momenty wykrzesać.
eM się postarał, ja to nawet mówiłam, żeby zrobił ze starych, pobudowlanych desek, ale mi odpowiedział, że kompostownik też ma wyglądać
Fajne mam na niego miejsce, bo nie będzie się rzucał w oczy, pokażę jak ustawimy.
Edytko na dzien dzisiejszy miedzy lawendami odstapow nie ma, stykaja sie . Od srodka jedenej do srodka drugiej 40 cm , wielkie sa a ta najwieksza ma 55 cm srednicy wiec sa rozne .
Ale u Ciebie sie dzieje kompostownik elegancja francja a gorzala na stole !
Sena kompostowniki mam skitrane w samym rogu działki tak, że jak byś stał 3 metry od nich to byś nie wiedział gdzie są. Minis jest taki, że miszę do nich latać przrz całą działkę.
Weekend oczywiście pracowity, ale i goście byli więc bilans wykonanych prac średni
Poza odchwaszczaniem powstał kompostownik, dziś było pierwsze malowanie, z wybranej farby jestem bardzo zadowolona.
A w środę przyjedzie zamówiony na przedpłocie kamień, więc na koniec tygodnia, będę chyba mogła pokazać to miejsce zrobione na gotowo.
Gosiu może się okazać, ze nie ma gnojówek z kwaśnym odczynem. Badania będą dopiero jak zrobię eliksir ze skrzypu.
Ewuś to mnie wstępnie zmartwiłaś. Ale sprawdzę i pewnie masz rację. To że
skrzyp rośnie na kwaśnych glebach o niczym nie świadczy.
W herbacie jest teina, która w kwasach barwi się na kolor jasnożółty a w zasadach na ciemnobrązowy.
Sok z czerwonej kapusty w kwasach barwi się na czerwono, w zasadach na zielono ( kucharki dodają octu do czerwonej kapusty aby miała ładniejszy kolor.
To znaczy że pomysł z hortensją i magnolią dobry? Pewnie tak bo "obydwoje" potrzebują zakwaszonej gleby a przy okazji zasłonią kompostownik. Pozdrawiamy z Krysią.